bobrzanie.pl – to co istotne w Bolcu, Bolesławiec, informacje, blogi, sport, rozrywka, humor, imprezy, wideo

Okiem snajpera

Wcale przez przypadek, ot chwila złapana przez uważne oko serię obrazków rodzajowych, jakoż zaczęła się moda w czas wyborów kandydatów do parlamentu, okazywania przewodnictwa w mrówczym kopcu, poprzez stosowną do burzy umysłów gimnastyki ciała, którą równie trafnie mogę określić jako żywy pomnik, i tak:

1. Ręce założone w tylnej części ciała z prowokacyjnym staniem w rozkroku, można śmiało skojarzyć z pozycją ekonoma, stricte, z osobą komendanta obozu pracy.

2. Ręka pod żuchwą wysuniętą ku przodowi – Postać myśliciela niekoniecznie z Królewca, za to odpowiednia dla przyszłych urodziwych parlamentarzystów w czas obecnej politycznej wichury.

3. Obie dłonie na biodrach – przyjęty układ tańca pod regionalną nazwą KRAKOWIAK, bądź ja wam kur… teraz pokażę! W lżejszym przypadku może to być oznaką złapania oddechu przed siadem przy biesiadnym stole.

4. Jedna ręka w kieszeni, druga poza kieszenią – styl polityka przed mową w gęstwinie mikrofonów, albo dyskretny onanizm na cześć partii zdominowanej przez płeć piękną…

Mógłbym temat ciągnąć przez kilka stron, bo są takie gumy do żucia, ale akurat doszedłem do wniosku, więc przysiadłem, że owieczki rozbiegły się nieco… Stąd wielu się przymierza, do roli pasterza !

Taka moja luźna koszula, frazeologia!

To za sprawą politycznych gierek przybywa nam w społeczeństwie makiawelizmu, inaczej bardziej po ludzku, cel uświęca środki, ale na litość kata, przecież nie wszyscy muszą wdziewać obrzydliwie białe koszule.

Tylko gdzie są ci przyszli parlamentarzyści, kiedy na ostatnim festynie z racji pożegnania lata organizatorzy wymyślili by w programie owej fiesty znalazły się pokazy wojskowe promujące przemoc i taniec brzucha na pograniczu erotyzmu. I to wszystko z przekazem dla młodych ludzi którzy biorą z nas dorosłych przykład, jak funkcjonować w sferze kultury.

Ominę ten temat łukiem Odysa, bym nie wyszedł na malkontenta, jeśli już się to nie stało, lecz nie ja jeden wiem że w tej politycznej szarpaninie, parlament, parlament, parlament, orwellizm przybiera na wadze i wcale nie jestem uprzedzony do kogoś, tylko że prawdziwy Cygan ( przepraszam Romów ) piękniej śpiewa aniżeli łga.

Przepraszam że się ośmielam i zmieniam zasady gry w warcaby, ale jednak wolę przenieść się do świata bajek, które nikomu nie czynią krzywdy lecz przypominają o pszczółce która nosi miodzik do ula i o muszce ciągnącej do smrodu. Właśnie ! Najtrudniej jest się rechotać z własnych przywar.

Zatem ja, smierdiakowszczina zacytuję ostatnie słowa umierającego Hamleta:

,, The rest ist silence ‘’

Exit mobile version