bobrzanie.pl – to co istotne w Bolcu, Bolesławiec, informacje, blogi, sport, rozrywka, humor, imprezy, wideo

2,50 PLN

Dwa i pół złotego kosztował znicz, który w niedzielę o godzinie 20 zapaliłem pod Sądem Rejonowym w Bolesławcu. Szalenie niska cena za przekonanie się o tym, że ludzi, którzy nie godzą się na głupoty popełniane przez PiS jest w Bolesławcu więcej.

Pod sądem zebrało się około 40 osób (nie wszyscy są na zdjęciach), pracownicy sądu nie dotarli. „Przyjdą jak już stracą pracę” – powiedział mój znajomy prawnik i choć brzmi to gorzko, to jednak dość realistycznie. Była z nami sędzia w stanie spoczynku, która podziękowała wszystkim za przybycie i bronienie wymiaru sprawiedliwości przez zakusami Ziobry i jego kolegów. Przy założeniu, że gość ma jakichś kolegów.

Idiotów piszących, że zebraliśmy się tam aby bronić kasty, komuchów, układu itd. szkoda wspominać. Akcja (nie mojego i nie związanego z żadną opcją polityczną autorstwa) wzbudziła niemałą internetową agresję. Co też nadawałoby jej znaczenie, gdyby nie poziom tej agresji (do posmakowania TUTAJ).

Co ciekawe, internetowe zwoływanie chętnych w niedzielne ciepłe popołudnie trwało 3 godziny. A gdyby trwało trzy dni?

Gdyby ktoś miał dość łamania prawa i kpienia z prawa przez ludzi wybranych do jego stanowienia i przestrzegania, to kolejne tego typu inicjatywy będą ogłaszane TUTAJ. I nie jest to ani ruch polityczny, ani przybudówka jakiegoś KODu, czy PO. Po prostu kanał komunikacyjny ułatwiający organizowanie się, gdy zechce się choć na chwilę być odpowiedzialnym za coś więcej niż za siebie i swoje otoczenie.

Można siedzieć przy kompie i hejtować władzę, można udawać że polityka nas nie interesuje (ale my niestety jednak interesujemy politykę), można nawet z troski o byt siedzieć cicho, bo szef, bo państwowa firma, bo lepiej się nie wychylać. I na pewno warto, tylko na dłuższą metę chyba jednak się nie opłaci. Bo kiedyś trzeba będzie w jakieś lustro popatrzeć.

Myślę, że dla niektórych samo niedzielne przyjście pod sąd i zapalenie znicza mogło być potwierdzeniem własnej odwagi cywilnej, rzeczy bezcennej i coraz rzadszej. Bo czym innym jest tłumne palenie rac w kominiarkach i darcie ryja a czym innym spokojne pokazanie swojego sprzeciwu, braku zgody. Włażenie w d… władzy naprawdę nie wymaga niczego, poza giętkim kręgosłupem, chęcią zapełnienia konta bankowego albo głupotą. Pokazanie sprzeciwu wobec władzy zawsze wymaga jakiejś formy odwagi.

Chyba właśnie jej nam brakuje a ilość anonimowych hejterów tylko to potwierdza.

Niedawno odbyłem długą telefoniczną pogawędkę z anonimem, który czuł się obrażany przez innego anonima i groził, że pójdzie z tym do sądu. Starałem się uświadomić mu, że nie można obrażać kogoś kto nie istnieje, czyli anonima. Że jeśli ktoś nie ma odwagi głosić własnych sądów czy poglądów pod własnym nazwiskiem, to nie ma również „zdolności honorowej” (chyba tak to się niegdyś nazywało). Bo czy można obrazić nikogo?

To działa w drugą stronę… Bo czy może obrazić nas nikt?

Dlatego 40 osób publicznie i z odsłoniętymi twarzami pokazujących swój sprzeciw pod sądem to wartość znacznie większa niż 400 hejterów wyzywających tę czterdziestkę. Bo tych hejterów nie ma. To tylko śmierdzące, obsrane po pachy anonimki chowające się za nickami, tyldami i fałszywymi danymi. Mają wzorzec, kolesia który decyduje o niemal wszystkim w tym kraju, ale nie sprawuje żadnej poważnej funkcji, która groziłaby mu odpowiedzialnością za to, co czyni.

A propos… przypomniało mi się:

Choćby przed tobą wszyscy się kłonili
Cnotę i mądrość tobie przypisując,
Złote medale na twoją cześć kując,
Radzi że jeszcze dzień jeden przeżyli…

Exit mobile version