Paź 19, 2020
582 Wyświetleń
9 0

Niesamowita przemiana ze ślimaka w charta

Napisany przez

Poranek. Jak zwykle, w miarę obudzona, bo to 7.30 wchodzę do biura, odpalam kompa, jakaś kawka.. wiaaadoomo.. biurwa jestem ☺, kawa o poranku musi być. Rozkładam papiery i punkt 8.00 biorę telefon w rękę załatwiać firmowe sprawy. Zadowolona, bo może się uda szybko dodzwonić, bo tam gdzie dzwonię, a jest to urząd państwowy, czyli, że tez biurwy tam pracują i od 8.00 przyjmują petentów.

Owszem, dodzwoniłam się od razu. Japa mi się cieszy i mówię kobicie po drugiej stronie słuchawki o co mi chodzi, „uśmiecham” się do niej przez ten telefon no i gadam. Skończyłam i czekam na reakcję, CISZA
Halo, halo… !
– Tak, tak, jestem – biurwa na to- … ale wie Pani… (tonem ślimaka) … jest dopiero 8.00 ( patrzę na zegarek… 8.03), a ja dopiero weszłam i nawet jeszcze komputera nie włączyłam…
Nosz !!! Kufa !! myślę sobie !! Jak to ? Masz kobieto na 8.00!! Jest po !! Dooobra…(myślę)… nie nakręcaj się. Warcząc, nic nie wskórasz i nic nie załatwisz…
– Ok. Zadzwonię za pół godzinki
Pani na to…
– Za godzinę poproszę, bo my koło 9.00 dopiero się rozkręcamy… (zna mnie, więc pozwoliła sobie na szczerość)
ADIN, DWA, TRI !!! KUUUFAAA MAĆ!!! … spokój….tylko spokój i łagodność !! Nie wściekaj się !! UUUfffffff
Odpuściłam.

Zadzwoniłam po 9.00. Załatwiłam bez problemów.
Ale… nie mogło być inaczej. Okazało się, że jednak jest jeszcze coś co muszę z Panią obgadać, więc dzwonię, zerkam na zegarek .. 14.47.. w hu mam czasu !! Pracują do 15.00. Spookooo…
HA HA HA … o ja głupia !! Nie znam świata i życia !! Nic bardziej mylnego!!
Okazało się, że przez te kilka godzin w pracy, szanowna kufa pani, urzędniczka, biurwa niby jak ja… zamieniła się z porannego ślimako-leniwca, w charta, co to o godz. 15.00 z bloków startowych wyskakuje!!
Ona o 14.47 już z torebką u drzwi stoi gotowa na wystrzał !! Komputer wyłączony ! Kubeczek po kawie się suszy !
Nie ma, że coś załatwisz!! Spadaj mały ludku !! Zadzwoń jutro!! Ja się szanuję, ja pracuję proszę pani do 15 !! No właśnie!! PRACUJĘ !! Nie, że od 9.00 do 14.45!! Za ile godzin masz płacone ? Za ile godzin z moich podatków i mojej pracy masz płacone !! Wściekłam się jak hu!

Nie, nie powiedziałam jej tego, jestem zbyt uprzejma (choć nie daj Boże jak mi ktoś na piętę nadepnie prywatnie !) W duszy mi wrzeszczało tylko. Normalnie miałam ochotę rozszarpać !
Zadzwoniłam następnego dnia, oczywiście po 9.00 i załatwiłam.

Smuci i wk… mnie tylko jedno. Ja nie mówię, że jestem idealnym pracownikiem, że super, extra i w ogóle… choć się staram. Pracuję z ludźmi. I uwierzcie … jeżeli mam napisane, że pracuję od 8.00 do 16.00 to tak pracuję. Nie, że przychodzę do pracy o 8.00, jem śniadanie, robię kawę, plotkuję i takie tam, a po 9.00 biorę się do roboty. Nie! Szanując ludzi, którzy przychodzą do mnie coś załatwić. Przychodzę do pracy wcześniej, by osoba wpadająca o 8.00 mogła w ciągu 5, 10 minut załatwić wszystko lub uzyskać pełne info. Pracując do 16.00, pracuję do 16.oo. O 16.00 wyłączam (nie wyłanczam ☺) kompa i zbieram się do domu. PO 16.00 !!. To się nazywa szacunek do drugiego człowieka, do jego czasu.
No i uczciwość dla pracodawcy, co to płaci ci za te kilka godzin dziennie wyjętych z twojego życia. Określoną ilość godzin.
Zaznaczam, że też miewam leniwe dni, że robota nie idzie, że zerknę czasami na bolec info czy inne portale, nie ślimaczę się o poranku a przed końcem pracy nie stoję w blokach startowych jak wyścigówka, ale… ale jak to mówi mój stary ukochany… w razie potrzeby JESTEM KUFA W GOTOWOŚCI!!!

Aktualizacja….
Dokładnie 7 dni później…zostałam poproszona, by oddać holtera do przychodni o 8.00. Kretynka ze mnie, bo oczywiście byłam o 8.00 !
Przyszła młoda dziewuszka (bardzo miła swoją drogą) o 8.03, za nią po chwili kolejna o 8.04, drzwi się łaskawie otworzyły o 8.06 i holter zdany…, ale od 8.00 miało być czynne !!! Ech… czy mówić o tym ludziom czy olać i udawać, że tak powinno być ?

Kategorie:
blogi
https://www.bobrzanie.pl

Masz temat? Masz problem? Coś Cię wkurza albo cieszy? Napisz do nas maila lub zadzwoń na numer 696 373 113.

Komentarze do Niesamowita przemiana ze ślimaka w charta

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    pl_PLPolish
    Przeczytaj poprzedni wpis:
    Odszedł Andrzej Pytliński

    Wczoraj, w wieku 87, w bolesławieckim szpitalu, wskutek zakażenia koronawirusem, zmarł Andrzej Pytliński. Inżynier chemik, który wiele lat życia poświęcił...

    Zamknij