bobrzanie.pl – to co istotne w Bolcu, Bolesławiec, informacje, blogi, sport, rozrywka, humor, imprezy, wideo

Słów kilka o historii Tomaszowa (nie tylko Mazowieckiego) – część druga

Wywierzysko „Niebieskie Źródła”; jedna z największych atrakcji Tomaszowa.

Gdy w 1914 roku wybuchła I wojna światowa, zwana przez ówczesnych Wielką Wojną, Tomaszów dosyć szybko znalazł się na linii frontu. Kilkukrotnie przechodził z rąk do rąk, aż ostatecznie znalazł się pod niemiecką okupacją. Przebiegająca przez jego południowy skraj rzeka Pilica była granicą niemieckiej i austriackiej strefy okupacyjnej, w rezultacie czego do 1918 roku, jedyny raz w swojej historii, Tomaszów był miastem granicznym. Niemcy dali się tu poznać jako grabieżcy, którzy niemal od razu zaczęli okradać miejscowe fabryki i wywozić znajdujące się w nich maszyny. W 1915 roku Niemcy doprowadzili jednocześnie do znacznego powiększenia miasta, wcielając w jego granice szereg okolicznych wsi. Wydane zostały także tzw. Przepisy dla zdrowia miasta Tomaszowa, w których czytamy, między innymi, że zalecaną do picia wodą jest wyłącznie ta, która pochodziła z popularnych Niebieskich Źródeł – słynącego z krystalicznie czystych wód wywierzyska krasowego. Niebieskie Źródła są dziś jedną z najciekawszych atrakcji w Tomaszowie. Niemcy zakazali sprzedaży ulicznej i dali lekarzowi garnizonowemu prawo do przymusowego leczenia osób z chorobami zakaźnymi. Z powodu wybuchu epidemii tyfusu plamistego w mieście powstał szpital zakaźny.

Pomnik Tadeusza Kościuszki.

Niemiecka okupacja w porównaniu do zaboru rosyjskiego miała ten plus, że okupanci pozwolili na rozwijanie polskiego szkolnictwa. Niemcy zgodzili się także na uroczyste obchody setnej rocznicy śmierci Tadeusza Kościuszki, których pamiątką jest pomnik wodza chłopskiej insurekcji, stojący na placu jego imienia. Kościuszko jest poważany w Tomaszowie do dziś – jego imię nosi także Zespół Szkół  Ponadpodstawowych nr. 1. Obchody rocznicy śmierci Kościuszki były jednym z pierwszych jawnych polskich świąt patriotycznych w historii Tomaszowa. Kolejne patriotyczne wystąpienia były już znacznie bardziej burzliwe. Gdy na początku marca 1918 roku Niemcy i Austro-Węgry podpisały traktat pokojowy z pokonaną bolszewicką Rosją, zwany traktatem brzeskim. Zwycięzcy uwzględnili interesy nowopowstałego państwa ukraińskiego, czyli Ukraińskiej Republiki Ludowej, przyznając Ukraińcom Chełmszczyznę W wielu polskich miastach odbyły się potężne manifestacje protestacyjne, przy czym w Tomaszowie doszło wręcz do zamieszek. Wobec prędkiej klęski Niemiec na Zachodzie traktat brzeski nie miał ostatecznie większego znaczenia, a 12 listopada 1918 roku Tomaszów Mazowiecki wyzwolili konspiratorzy z Polskiej Organizacji Wojskowej.

Międzywojenny ratusz przy ul. Mościckiego.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Tomaszów wszedł w skład powiatu brzezińskiego w województwie warszawskim. Gdy 9 marca 1919 roku zorganizowano wybory samorządowe, wzięło w nich udział aż 90,5 % osób uprawnionych do głosowania, a przewagę w Radzie Miejskiej zdobyła Polska Partia Socjalistyczna. Miasto czekała długotrwała odbudowa ze zniszczeń, jakie poczynili Niemcy w zabudowaniach fabrycznych, ale już w 1919 roku Tomaszów stanowił część zaplecza dla tworzącego się Wojska Polskiego. Toczone wojny o granice odrodzonej Polski toczyły się jednak z dala od miasta, co zapewniało mu przynajmniej względny spokój. Okres międzywojenny, trwający do 1939 roku, był dla Tomaszowa okresem znaczących zmian. Wybudowano nowy gmach magistratu, służący mu do dziś. Założone zostało Muzeum Regionalne, a tuż przed wybuchem wojny planowano nawet założenie publicznego Archiwum Miejskiego. Od 1928 roku działała Biblioteka Miejska, dziś posiadająca kilka rozrzuconych po centrum miasta oddziałów. Pod koniec lat dwudziestych w mieście istniały także cztery kina, a od 1925 roku ukazywała się lokalna prasa.

Niemcy tomaszowscy witają Hansa Franka.

Wkrótce po dojściu nazistów do władzy w Niemczech niemiecka mniejszość w Tomaszowie zaczęła się organizować w pronazistowskich ugrupowaniach, zwłaszcza w Niemieckim Stowarzyszeniu Ludowym w Polsce. Miało to swoje poważne konsekwencje we wrześniu 1939 roku, gdy miejscowi Niemcy wsparli Wehrmacht w zajmowaniu Tomaszowa. Wojsko Polskie wycofało się z miasta, ale żołnierze zostali ostrzelani na ulicy Warszawskiej. Zginął wtedy dowódca 45 Pułku Piechoty, ppłk Stanisław Hojnowski, upamiętniony dziś głazem pamiątkowym i rondem swojego imienia. Okupanci, podobnie jak ich ojcowie ponad dwadzieścia lat wcześniej, ograbili zdobyty Tomaszów, rozpoczynając pięć lat swych brutalnych rządów. Niemcy odpowiadali za głodzenie Polaków i Żydów, a wśród „swoich” prowadzili intensywną nazistowską propagandę. W mieście powstał nawet niemiecki „Dom Żołnierza”. Komisarzem Tomaszowa, awansowanego do rangi stolicy powiatu, został były nadburmistrz Wałbrzycha, dr Siegfried Lucas, członek NSDAP. Na terenie powiatu organizowano liczne roboty przymusowe, Polaków wywożono na roboty przymusowe do Rzeszy, a w mieście istniał areszt śledczy.

Cmentarz żydowski w Tomaszowie Mazowieckim.

W przedwojennym Tomaszowie Mazowieckim istniała bardzo liczna mniejszość żydowska. W mieście działało polsko-żydowskie liceum, funkcjonowały żydowskie partie polityczne, a co najważniejsze, aktywnie działały trzy synagogi – wszystkie zostały spalone przez Niemców. W grudniu 1940 roku okupanci utworzyli w mieście getto, za którego „nielegalne” opuszczenie groziła kara śmierci. Z ponad 15 000 osadzonych tam ludzi niemal wszyscy zostali wywiezieni do niemieckiego obozu zagłady w Treblince i tam zamordowani. Wojnę przeżyło zaledwie 200 tomaszowskich Żydów.

Do dziś zachował się rozległy cmentarz żydowski, ulokowany przy ulicy Grota-Roweckiego. Choć nekropolia jest obecnie opuszczona i stopniowo porasta ją bardzo bujna roślinność, przetrwały tam bardzo liczne macewy, świadczące o żydowskiej karcie historii miasta. Znajdują się tam także masowe groby, utworzone dla pomordowanych przez Niemców Żydów, a także symboliczna mogiła tych wszystkich, których zgładzono w niemieckim obozie zagłady w Treblince. Cmentarz tomaszowski jest zamknięty, ale klucz można wypożyczyć od małżeństwa, zamieszkującego sąsiedni dom numer 43.

Tomaszów Bolesławiecki współcześnie.

W tym samym czasie Niemcy z Tomaszowa Bolesławieckiego żyli spokojnie, oddaleni od wszystkich frontów II wojny światowej. Nie licząc trudności gospodarczych, wojnę odczuwali tylko ci, których bliscy zostali wysłani na wojnę i na niej zginęli. Spokojnie funkcjonowały tomaszowski młyn, dwa kościoły, dwa pałace i różne lokalne przedsiębiorstwa. We wsi nie dochodziło do przymusowych deportacji, wysyłania na przymusowe roboty czy rozstrzeliwania pod byle pretekstem. Miejscowi Niemcy byli karmieni przez swoje władze nazistowską propagandą i trudno ocenić, ile mogli wiedzieć o zbrodniach dokonywanych także w ich imieniu i także w Tomaszowie Mazowieckim.

Co ciekawe, lokalna prasa bolesławiecka krótko informowała o zdobyciu Tomaszowa przez Wehrmacht, ale czyniła to bardzo oszczędnie. W wydaniu Bunzlauer Stadtblatt z 7 września 1939 roku napisano tylko: Po zdobyciu Kielc nasi żołnierze w szybkim tempie posuwają się przez zachodnią część Łysogór i zbliżają się do położonych na północy miast Tomaszów i Łódź. Dzień później redaktorzy dodali, że niemieckie siły pancerne zdobyły Rawę Mazowiecką, położoną na północ od Tomaszowa.

Pomnik żołnierzy 14 Brygady Artylerii II Armii Wojska Polskiego w parku Rodego.

Niemiecka okupacja Tomaszowa mazowieckiego skończyła się 18 stycznia 1945 roku, gdy miasto zostało zajęte przez Sowietów. Niemcy wcześniej ufortyfikowali miasto – po czym pamiątką są liczne bunkry, ulokowane w Tomaszowie i jego okolicach – ale po ledwie kilkugodzinnej walce nad Pilicą wycofali się (nieco inaczej było niecały miesiąc później w podbolesławieckim Thomaswaldau, gdzie Niemcy również toczyli kilkugodzinne, zacięte walki z Sowietami, ale na moment nawet odbili tę wioskę). Po zajęciu miasta Sowieci utworzyli komendanturę wojenną, obok którego zaczął powstawać polski Zarząd Miejski. Tymczasowym prezydentem miasta został Czesław Lasota, zastąpiony po kilku dniach przez Mieczysława Janiszewskiego. W Tomaszowie do dziś znajduje się skromny pomnik, upamiętniający związaną z miastem 14 Brygadę  Artylerii II Armii Wojska Polskiego. Brygada istniała w latach 1944-1945, a jej żołnierze brali udział, między innymi, w walkach o miasto Rothenburg koło Zgorzelca, krwawej bitwie pod Budziszynem i walkach o Dauban. Sam Tomaszów nie uległ podczas wojny większym zniszczeniom, ale po raz pierwszy w swojej historii stał się miastem monoetnicznym – Żydzi zostali wymordowani przez niemieckich okupantów, a Niemcy uciekli bądź zostali wysiedleni po 1945 roku. Warto tutaj dodać, że w Tomaszowie znajdowali się także Polacy, którzy wyjechali na tak zwane Ziemie Odzyskane, w tym na Dolny Śląsk. W wykazie osadników, którzy osiedlili się w Tomaszowie Bolesławieckim, mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego niestety nie ma.

Współczesny Tomaszów Mazowiecki to bardzo interesujące miejsce. Zamieszkują je bardzo sympatyczni ludzie – o czym zawsze chętnie zaświadczę w mowie i piśmie – a samo miasto aktywnie się rozwija i dba o swoją promocję. Popularnym wśród turystów miejscem jest Skansen Rzeki Pilicy, a mieszkańcom służą pofabryczne budynki Galerii Tomaszów, uratowane przed popadnięciem w zupełną ruinę. Miasto dba o swoje zabytki, poddając kolejne z nich rewitalizacji, aczkolwiek o remont wciąż woła chociażby zabytkowy gmach miejskiej biblioteki przy ul.  Mościckiego. Tomaszów może się poszczycić jedyną w Polsce Areną Lodową, aczkolwiek znalezienie noclegu może tutaj stanowić niemałe wyzwanie. W powiecie są znajdowane liczne pozostałości po niemieckiej armii, w tym wraki pojazdów opancerzonych – co najmniej dwa podniesiono już z dna Pilicy i gruntownie odremontowano, zamieniając je w cenne atrakcje turystyczne i pamiątki wojennej przeszłości.  Niedaleko Tomaszowa znajduje się także Spała, czyli miejsce corocznych dożynek prezydenckich i znana miejscowość wypoczynkowa. Miasto swojego czasu rozsławił poeta Julian Tuwim, którego żona się tam wychowała. Sława była znaczna, skoro o Tomaszowie śpiewała później sama Ewa Demarczyk – do dziś darzona wdzięczną pamięcią wśród mieszkańców.

Jako historyk dorzucę jednak małą łyżkę dziegciu – historia Tomaszowa jest dość słabo upamiętniana. W miejscowym muzeum wątki te na wystawie stałej zajmują dość mało miejsca; jedynym wyraźnym wyjątkiem jest część etnograficzna. Lepiej prezentuje się Skansen Rzeki Pilicy, który organizuje rekonstrukcje i warsztaty historyczne, dotyczące głównie II wojny światowej i życia codziennego na nadpilickiej wsi. Poza kościołami trafiłem na małą ilość tablic pamiątkowych, a popularyzatorskie publikacje książkowe o Tomaszowie i jego historii, są bardzo nieliczne (z naukowymi jest nieco lepiej, ale nie oszukujmy się, takie czytają głównie historycy i zaprawieni w bojach pasjonaci). Poszukiwania drukowanego przewodnika po mieście zakończyły się fiaskiem. Nie wiem, czy po mieście oprowadzają stali przewodnicy, ale nic o takowych nie słyszałem.

Tomaszów Mazowiecki jest więc dla wszelkiej maści popularyzatorów historii i jej badaczy miejscem, gdzie można odkryć i zorganizować naprawdę wiele ciekawych rzeczy.

A i wszystkim pozostałym polecam odwiedzić to bardzo ciekawe i nieco zagadkowe miejsce na mapie Polski.

Exit mobile version