bobrzanie.pl – to co istotne w Bolcu, Bolesławiec, informacje, blogi, sport, rozrywka, humor, imprezy, wideo

Życie nie jest pieszczotą

Aktorzy Pracowni Teatralnej FormaT kolejny raz przenieśli widzów do świata pełnego tajemnic, niedomówień – celowy zabieg, aby zostawić miejsce na własne interpretacje i odczucia.

Jeden wieczór (26.03.) i dwie premiery w Teatrze Starym. Widownia wypełniła się do ostatniego miejsca. To ważny fakt, ponieważ młodzi aktorzy pod kierunkiem reżyserki, Anety Ćwieluch nie zajmują się łatwymi, błahymi tematami. Ich autorskie spektakle, to za każdym razem próba zmierzenia się z najtrudniejszymi życiowymi dramatami. Zadawanie pytań i próby odpowiedzi. Oni już je znają. Za to w zadumie zostawiają swoich widzów. Więcej zdjęć TUTAJ.

Pierwsza premiera, to autorski spektakl pt. „PODWÓRKO” w wykonaniu Teatru Re/Aktor. Konflikt pokoleń, bitwa na słowa i czyny dwóch zwaśnionych drużyn: MŁODZI vs. STARZY. Aż słychać zgrzytanie zębami! Wzajemne oskarżenia, kompletny brak zrozumienia. Niemal wojenne starcie wokół podwórkowej ławeczki.
Dopiero kiedy do głosu dochodzą boleści dręczące jednych i drugich… i jednym i drugim zaczynają otwierać się oczy. Młode ręce mają siłę, aby pomóc. Okazuje się, że i serca biją wrażliwe. Dorosłość ma doświadczenie, dobre słowo i bardzo źle znosi samotność.

Drugi autorski spektakl pt. „Na kolonii życie płynie” przygotował Teatr z Jednej Gliny. Nic nie jest takie, jakim się wydaje. Można było po prostu, zobaczyć dzieci wysłane przez rodziców na kolonie, które zostały bez opiekunów i po lasach szukały swojego kolonijnego ośrodka. Ich strach, niebezpieczeństwa po drodze, pytania: jak rodzice mogli nam to zrobić? Strachy, dzikie zwierzęta, bagna, zimno, głód… czy ta droga się skończy? Czy przeżyjemy?
Prawdziwą intencją spektaklu było zwrócenie uwagi i nawrócenie sumień na dramat dzieci migrantów, które błąkają się po nieznanym im świecie, a w głowach mają słowa rodziców: „bez nas sobie lepiej poradzicie, bez nas przejdziecie”. Powoli dociera do nich prawdziwe znaczenie tych słów. Zamiast w ramiona rodziców, wpadają w druciane zasieki. Tu kończy się ich droga. Na zawsze.

Exit mobile version