W środę w Warszawie odbyła się konferencja Lokalsi 4.0, czyli VI Forum Mediów Lokalnych organizowane przez Stowarzyszenie Mediów Lokalnych. Forum zakończyła gala wręczenia nagród w piątym już Konkursie dziennikarskim Local e-Journalism Awards 2025.
W Konkursie nie mogą brać udziału media wydawane przez władze samorządowe lub wydawców finansowanych ze środków publicznych. Natomiast zaproszeni są dziennikarze i wydawcy wszystkich polskich mediów lokalnych, niezależnie od tego, czy są członkami Stowarzyszenia Mediów Lokalnych, czy też nie. Głównym mecenasem konkursu jest firma Google Polska.
Nagrody w dziewięciu kategoriach, takich jak na przykład news, publicystyka, portal internetowy czy długa forma filmowa, przyznaje jury w składzie: Mirosław Pęczak – przewodniczący jury (Polityka), Małgorzata Dąbrowska (Taboola), Zuzanna Dąbrowska-Denisiuk (Polska Agencja Prasowa), Witold Bereś (Kraków i Świat), Szymon Gruchalski (Getty Images), Rafał Kalukin (Polityka), Cezary Łazarewicz (reporter), Marek Miller (Google), Daniel Rząsa (Google), Piotr Wrotek (IDMnet). Do konkursu zgłoszono 561 materiałów dziennikarskich.
W kategorii WYWIAD jury pierwszą nagrodę przyznało „Wywiadowi z imigrantem” opublikowanemu przez Bernarda Łętowskiego na portalu Bobrzanie.pl. To fikcyjna (choć oparta na faktach) rozmowa z mieszkańcem naszego miasta.
Nagrodę, w imieniu autora, odebrał redaktor naczelny portali Bolec.Info i Bobrzanie.pl (Bobrzanie to portal należący do Bolec.Info), Marcin Marczewski.
– Bardzo mi miło – skomentował wyróżnienie swojego materiału Bernard. – Cieszę się, że doceniono poruszenie przeze mnie paru tematów. Może dzięki temu, choć w to wątpię, ktoś dostrzeże je także w Bolesławcu.
Drugą nagrodę w kategorii NEWS otrzymał tekst innego bolesławieckiego portalu o życiu seksualnym duchownego nauczyciela. Gratulujemy sukcesu!

„Wywiad z imigrantem” zaczyna się tak:
– Mieszkasz w Bolesławcu, co Cię skusiło do życia w tym mieście?
Kostek: – Jak na obecne czasy, wciąż jeszcze jest tutaj dużo zieleni i, zazwyczaj, względny spokój. Liczyliśmy też z moją ukochaną, wybierając to miasto, na jakiś szacunek dla naszej odmienności i względny spokój… W końcu wszyscy tutaj są powojennymi imigrantami.
– Przeliczyliście się?
– Trochę tak, nie oczekiwaliśmy takiego rozgłosu i zainteresowania naszym życiem. Nie jest nam to do niczego potrzebne. Nie ułatwia, utrudnia.
Cały tekst znajdziesz na portalu Bobrzanie.pl: https://www.bobrzanie.pl/2025/03/30/wywiad-z-imigrantem/


