mar 28, 2026
853 Wyświetleń
4 0

„1984” – Orwell w Teatrze Norwida

Napisany przez

Dlaczego uznano, że sąsiedni Wałbrzych może się obejść bez korowodu Mężów mojej żony i Mężów i żon, z przerwami na Fredrę, a widz w Jeleniej Górze, wedle założenia kierownictwa teatru, z bardziej ambitnych przedsięwzięć będzie uciekał w popłochu. Czy gdzieś w okolicach Janowic Wielkich czy Łomnicy zachodzą drastyczne zmiany w preferencjach i kompetencjach odbiorczych? Czy to, co działo się za czasów Obidniak, której imię nosić ma powstający przy teatrze skwer, i nieco później, było jedynie fanaberią?

Tak pisze Henryk Mazurkiewicz w swojej recenzji spektaklu “1984” w reżyserii Szymona Kaczmarka na portalu teatralny.pl. Recenzent na minionych dziesięcioleciach jeleniogórskiej sceny nie zostawia suchej nitki:

Jak to się stało, że instytucja współpracująca z Adamem Hanuszkiewiczem i Henrykiem Tomaszewskim, w której debiutowali Krystian Lupa i Mikołaj Grabowski, a na której deskach gościł Odin Teatret Eugenia Barby – przywołuję tu „złote czasy” dyrekcji Aliny Obidniak – na całe dziesięciolecie zniknęła z mapy kulturalnej nie tylko Polski, ale nawet Dolnego Śląska. Nie dosłownie, tylko artystycznie.

Cały tekst TUTAJ.

Szalenie ciekawi mnie to, jak powyższe słowa mogliby odebrać stali bywalcy tego teatru. Nie da się ukryć, że w Jeleniej przyszło nowe w postaci dyrektorki Katarzyny Sołtys, która wie czego chce i czego nie chce. Ma na to konkretny plan, który, o ile się powiedzie, uczyni jeleniogórski teatr miejscem z ofertą może nieco mniej rozrywkową, ale za to ambitniejszą.

Pierwsza premiera przygotowywana pod rządami nowej dyrektorki, to właśnie Orwell. Bilety wyprzedane, reakcje widzów żywe, zaangażowanie zespołu, od aktorów po obsługę – bardzo widoczne.

Orwell Marciniaka oparty jest na tłumaczeniu Doroty Konowrockiej-Sawy. I to służy spektaklowi, tłumaczka podeszła do oryginalnego tekstu z niemałą odwagą i dużym dystansem do przyzwyczajeń polskich czytelników.

W tekście Doroty Konowrockiej-Sawy nie ma więc Wielkiego Brata, jest Starszy Brat. I on nie patrzy, on widzi. Ten Starszy jest groźniejszy, choć pozornie mniej Wielki. Nie jest nad, jest wycięty z fatalnego, dodanego mu przez popkulturę kontekstu reality show. Jest obok, nie nad, jest między ludźmi. Podczas spektaklu, wiele lat po lekturze powieści, miałem wrażenie, że tamten Wielki Brat był bardziej poza, bardziej ponad światem bohaterów. Starszy Brat jest w nich.

Z radością, bo nie ukrywam, że kibicuję zmianie w teatrze Norwida, obserwowałem to, jak spektakl mnie wciąga i historia, którą przecież doskonale znają chyba wszyscy, opanowuje emocje widzów. Winston Roberta Mani jest prawdziwy, można mu zaufać od startu po finał tej historii. Julia Moniki Mikołajczak jest najlepszą (w mojej osobistej ocenie) jej rolą (dotychczas widziałem głównie te filmowe). Cała relacja Julii i Winstona, z mądrze pokazaną różnicą pokoleniową dominującą ich różny stosunek do życia, reżimu i miłości – po prostu wiarygodna.

Prolka, w którą wcieliła się Iwona Lach, to jedna z najciekawszych postaci spektaklu. Jej wpuszczanie powietrza (i dymu) w świat przedstawiony, jest dla tego spektaklu czymś ważnym.

Znakomita Iwona Lach jako prolka.

A propos dymu: odradzam spektakl osobom rzucającym palenie! Bo i tak zapalą podczas antraktu.

Twórcom udało się z tej kanonicznie interpretowanej tragedii uczynić coś niepłaskiego, niejednowymiarowego. Nie pamiętam, aby cokolwiek w tekście Orwella mnie rozbawiło. W spektaklu – owszem – aktorzy potrafili widownię nawet rozrechotać. Tak samo jak potrafili wbić ją w kompletną ciszę i refleksję.

Refleksji generalnie nie brakuje, bieżących i głębszych, tych po spektaklu także. Bieżące wątki używane bez nadmiaru pozwalają odczuć, że to nie wyimaginowany świat pisarza, a coś obok, co znamy i widzimy w swojej rzeczywistości, nie tylko tej internetowo – telewizyjnej. Jedną nogą stoimy w Rosji, drugą w USA, trzecią nieco w Polsce lat ostatnio szczęśliwie minionych. Dla Orwella założenie apolityczności dzieła przez twórcę byłoby decyzją polityczną. Twórcy tego spektaklu z polityczności zrobili podbijającą wiarygodność i aktualność dekorację, na szczęście nie temat.

A propos dekoracji (słowo to uwłacza scenografii spektaklu): Kaja Migdałek zrobiła kawał dobrej roboty nieprzerysowaniem kostiumów i czymś, co nazwałbym ascetycznym bogactwem doskonale funkcjonalnej scenografii. Przezroczyste kieszenie mieszkańców Londynu to piękny pomysł doskonale wpisujący się w świat Orwella. Przezroczystość mansardy kochanków niszczy tutaj suspens Orwella.

Decyzją twórców od początku wiemy, że Charrington (Marta Kędziora – Nowaczek grająca także pomocnicę O’Briena) nie jest tym, za kogo się podaje, że to nie niegroźny antykwariusz. Nie wiedzą tego tylko Julia i Winston Smith. W pierwszej chwili myślałem, że reżyser odbiera tym widzowi zaskoczenie. Ale czy dwa oblicza tej postaci mogą być dla kogoś zaskoczeniem? Może faktycznie lepiej było agenta tajnej policji przerysować na tyle, żeby nie było złudzeń?

Przecież od początku wiemy, jak skończy się ta historia, że happy end nam nie grozi. Chyba że ma nim być zadowolenie wychodzącego z teatru widza i uzasadniona nadzieja na skutki kolejnych wizyt w jeleniogórskim teatrze.

I pewnie to jakaś moja prowincjonalna duma, ale zwyczajnie cieszy mnie fakt, że dziewczyny z Bolesławca, Katarzyna Sołtys i Monika Mikołajczak, tworzą tak ciekawy teatr.

Robert Mania i Monika Mikołajczak.

Kolejne szanse obejrzenia spektaklu „1984” już w maju. Bilety warto kupić wcześniej, bo sztuka cieszy się dużym zainteresowaniem. Spektakle odbędą się 14, 15, 21, 22, 23 i 24 maja.

A w maju w Norwidzie także premiera spektaklu „Schronisko, które przestało istnieć” według książki Sławka Gortycha. Aż trzy z dziewięciu zaplanowanych na maj spektakli już wyprzedano!

Przed nią zaś 14 kwietnia na scenie premiera nowej książki pisarza i jego spotkanie z Michałem Nogasiem.

Repertuar teatru znajdziesz TUTAJ.

Kategorie:
kultura
https://bobrzanie.pl/kategoria/blogi/letowski/

Fotograf (bernardletowski.pl), bloger, lekko emerytowany dziennikarz. Nie używam AI do pisania tekstów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

The maximum upload file size: 32 MB. You can upload: image, audio, video, other. Links to YouTube, Facebook, Twitter and other services inserted in the comment text will be automatically embedded. Drop file here

Bobrzanie.pl
pl_PLPolish