W Bolesławcu, z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru, wyłączono z użytku kino. I to na cały weekend. Zrobiono to po to, aby Teatr Stary mógł przez weekend postać pusty (zapewne w imię szacunku dla sztuk scenicznych). Złośliwi mawiają, że pustka w teatrze jest pozostałością po treściach stand-upu posłów Błaszczaka i Pogody, ale to brzydkie insynuacje. Zwłaszcza po tym, jak ten drugi wymusił na Tusku obniżenie cen paliw będących skutkiem ataku Donalda na Iran.
Polityka kulturalna władz miasta i powiatu imponuje. Życie artystyczne kwitnie tak intensywnie, że Centrum Integracji Kulturalnej „Orzeł” miasto mogło bez żalu przekazać w minionym roku Powiatowemu Zespołowi Szkół i Placówek Specjalnych, gdyż perspektywiczne myślenie miłościwie nam panujących wyremontowało tej szkole, za drobne 6 milionów złotych, zbyt małą siedzibę. Ale co tam, na remont „Orła”, mającego być szumnie zapowiadanym miejscem kultury, wydarzeń, edukacji kulturalnej i amatorskiego ruchu artystycznego, też wydano 6 milionów. Ale teraz przynajmniej budynek nie będzie stał pusty. Wnętrza CIK to nie amfiteatry!
Idea wyłączania z użytku kina i wietrzenia teatru z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru jest nowatorskim i przyszłościowym pomysłem luminarzy lokalnej kultury, wymagającym jednak zdecydowanie więcej rozmachu. A może by tak zamknąć pizzerie z okazji dnia pizzy podawanej tego dnia w aptekach? Albo zamknąć bibliotekę z okazji Światowego Dnia Książki… zasłonić Okno Życia pierwszego czerwca? Bo pracownie i studia fotograficzne, które za pieniądze podatników hojnie wyposażano przy okazji otwarcia BOK MCC i CIK, są i tak zamknięte na głucho. I to nie tylko 19 sierpnia.
„Ruch artystyczny” bolesławian jest, dzięki lokalnej polityce kulturalnej, coraz bardziej wielokierunkowy. Widać go na drodze krajowej nr 94, drodze wojewódzkiej 297, w Kolejach Dolnośląskich, saksońskich i na autostradzie A4 (a nawet na drodze ekspresowej S3). Bo odbiorcy jakoś przecież muszą dotrzeć do ambitniejszej oferty. Chyba że wystarcza im patriotyczny koncert gwiazdy „Korony Królów” podczas „Zatargów z kinem”, wystawa obrazów motywowana obecnością ceramicznego dzbanka na płótnie, albo spotkanie z pisarką, która śpiewa tak:
Bezszelestnie mknę szukając cię
Wśród obcych twarzy, zimnych serc
Dotykam znów nieobecności twej



Pingback: Bobry może nie świecą, ale nie musimy ich wypożyczać - bobrzanie.pl - to co istotne w Bolcu, Bolesławiec, informacje, blogi, sport, rozrywka, humor, imprezy, wideo
Dla każdego coś… Nie wszyscy mają ten sam gust. :-)
A w bibliotece będzie też niedługo spotkanie z pisarką, która śpiewa tak:
„Nasz świat
Samotny, pusty raj
Nasz świat
Samotny, pusty raj
A teraz tylko powiedz kto go stworzył
Zgadnij kto nam to zrobił
Zabiję go
(Calm down, calm calm calm down, calm down, calm down, we’ve got to calm down)
(Calm down, calm calm calm down, calm down, calm down, calm down, we’ve got to calm down)
(Calm down, calm calm calm down, calm down, calm down, we’ve got to calm down)
(Calm down, calm calm calm down, calm down, calm down, calm down, we’ve got to calm down)
(Calm down, calm calm calm down, calm down, calm down)”