Miejsca w samorządzie stały się często środkiem do celu, do znalezienia pracy w samorządowej firmie dla siebie lub rodziny. Nikt już nie chce wygrywać wyborów i tego zmieniać, komitety wyborcze chcą wyszarpać dla siebie tyle miejsc w którejś radzie, aby potem udało się coś wyrwać, zgarnąć jakieś resztki ze stołu, tu etacik, tam miejsce w radzie nadzorczej, pracę dla żony itd. Nie o to powinno chodzić.
Reklama
Na dwa miesiące przed wyborami (16 listopada 2014 roku!) ponad sto osób zadeklarowało publicznie poparcie dla mojej kandydatury na radnego Rady Powiatu.
Tak się złożyło, że kandyduję z listy komitetu Ziemia Bolesławiecka do rady powiatu. 16 listopada każdy kto jest zameldowany w Bolesławcu, kto mnie lubi, uważa za niegłupiego faceta, albo zakłada, że mogę coś do samorządu wnieść – może oddać na mnie swój głos. Mogą oddać na mnie swój głos także ludzie, którzy na przykład mniej nie lubią mnie niż innych kandydatów albo ci, którzy mnie z kimś pomylą.
W sumie to nie tak dawno (bo 16 kwietnia) pisałem o rozpoczęciu przygotowań do tegorocznej […]
Otwarcie nowej siedziby Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w roku 2000, okrągła rocznica istnienia Spółdzielni Mieszkaniowej […]