Kwi 5, 2012
2889 Wyświetleń
0 0

Kadencje

Napisany przez

Wczoraj, przez polskie media przelała się informacja o tym, jak to CBA wzięło na cel samorządy. Szef Biura wyjaśnia m.in., że to właśnie samorząd jest tym szczeblem administracji, który w największym stopniu narażony jest na korupcję, w którym  kwitnie nepotyzm oraz tworzą się różnej maści układy i sitwy.

Jednak opisywanie tego typu patologii, których przyczyna wg CBA leży w „przerabianiu” przez samorząd większości środków publicznych jest dla mnie połowiczną diagnozą tej choroby.

Aktualnie ustawy o samorządzie gminnym i o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta nie ograniczają liczby (trwającej 4 lata) kadencji, w których władzę może sprawować ta sama osoba. Jednak swego czasu były czynione dość zaangażowane kroki w tym temacie. Dyskusja o tym, czy nieograniczoność liczby kadencji, w których rządy sprawowane są przez tę samą władzę samorządową sprzyja korupcji i tworzeniu się układów pojawiła się nawet w Sejmie. Pojawia się też czasami w prasie samorządowej lub na tematycznych portalach internetowych. I… niestety, póki co, na dyskusjach i czytaniach się kończy, a wg mnie to równie ważna przyczyna sprzyjająca rozwojowi tej samorządowej patologii.

Pod koniec 2010 r. Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości postulował, aby stojący na czele samorządów (prezydent miasta, burmistrz, wójt, starosta i marszałek województwa) swoje funkcje mogli pełnić najwyżej przez dwie kadencje (czyli 8 lat). W uzasadnieniu do projektu można było przeczytać, m.in. że:

„Niekorzystne dla społeczności lokalnej jest to, że szefują tym społecznościom osoby którąś kadencję z kolei. Poza takim ludzkim wypaleniem się powoduje to także fakt wręcz braku kontroli społecznej nad osobami, które mają olbrzymią władzę w Polsce – argumentował przewodniczący klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Według szefa klubu PiS, o ile władza rządowa jest kontrolowana przez media, o tyle media lokalne są słabe i często uzależnione od samorządów. Zdaniem Beaty Kempy (wówczas PiS), obecne przepisy, które nie ograniczają liczby kadencji, sprawiają, iż wiele wartościowych osób, które nawet chciałyby wystartować w wyborach, rezygnuje, wątpiąc, że jest w stanie przebić się ze swoimi pomysłami i pokonać samorządowców, którzy przez lata okopali się na swoich stanowiskach.

Piastowanie funkcji wójta, burmistrza i prezydenta miasta przez więcej niż dwie kadencje stwarza zagrożenie zawłaszczenia tego urzędu przez określoną grupę lokalną, rodzinną czy środowisko polityczne; stworzenie zagrożenia powstania trudnych do przezwyciężenia powiązań i korupcji  – uważają projektodawcy.

Problem ten poruszany był również przez innych polityków, którzy podawali konkretne przykłady z życia. Pomysł popierany był również przez niektórych polityków PO, ale już z lewej strony sceny politycznej odnoszono się doń dość sceptycznie.

Trudno nie przyznać racji wyżej cytowanym. W miarę upływu czasu, w sposób “(nie)naturalny” tworzą się sitwy, powiązania, układy gdzie wymiana dóbr i interesów może odbywać się również (a może i przede wszystkim) w bezpośrednio bezgotówkowej formie, na zasadzie “ty mnie – ja tobie” (pracę, przysługę, przychylność, decyzje, itp.). Tworzy się “rodzina”, w której jeden uzależniony jest od drugiego. Taki układ powoduje tzw. „efekt kuli śniegowej”, angażując w to kolejne osoby, podmioty i instytucje. Szczególnym zagrożeniem jest opanowanie przez władze lokalne mediów, które przecież są mostem pomiędzy władzą a mieszkańcami. Przez ten most władza puszcza tylko to, co ma przejść, a media stają się zwykłą tubą propagandy za publiczne pieniądze. Taki układ jest bardzo trudny do rozbicia. Samorząd staje się samorządem dwóch grup: kasty rządzącej, która  trawi publiczne pieniądze oraz tych, którzy na nich pracują i oddają głos będąc przekonanymi, że dobrze robią, wybierając właściwie. Wszyscy, którzy mają odwagę powiedzieć “stop'”, albo nie są w “rodzinie”, natychmiast skazywani są na “banicję” i potępienie. To ważne powody, dla których kadencyjność władz powinna być ograniczona, ponieważ w sytuacji opisanej powyżej, żaden, nawet najlepszy kandydat nie ma szans.

Czy CBA zawarło tego rodzaju wnioski w swoim raporcie? Raczej nie doczytałem.

 

(foto. wallpapers.org)

Kategorie:
Małkowski
Facebook Profile photo
http://www.maciejmalkowski.pl

Bolesławiec, to przestrzeń, w której przebywam, pracuję, wypoczywam, z której czerpię natchnienie do życia. Samorządowiec, założyciel inicjatywy IMPULS MIASTA. Radny miasta Bolesławiec VIII kadencji (wcześniej radny Powiatu IV i V kad.) Kiedy Bóg da i czas pozwoli zapatrzony w nocne niebo okiem również uzbrojonym. Zapraszam na moją stronę www.maciejmalkowski.pl oraz www.impulsmiasta.pl

Komentarze do Kadencje

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    pl_PLPolish
    Przeczytaj poprzedni wpis:
    Memoriał im. Stanisława Merdasa – zobacz zdjęcia

    Już wkrótce pełna relacja z dzisiejszego Memoriału im. Stanisława Merdasa. Na razie zapraszamy do obejrzenia kilku zdjęć z najważniejszej imprezy...

    Zamknij