Lut 14, 2013
4451 Wyświetleń
0 0

Priorytety, czyli kot też człowiek

Napisany przez

catmanWprawdzie sesja Rady Miasta, podczas której radni podjęli jakże istotną dla bolesławian decyzję o wprowadzeniu limitu na posiadanie kotów i psów w jednym gospodarstwie domowym, odbyła się 28 grudnia 2012r., to dopiero wczoraj nasze lokalne portale podały do publicznej wiadomości tę wyjątkowo ważną dla mieszkańców informację. To zmusza do refleksji.

Pamiętam, że problemowi określenia limitu na zwierzaki (po 2 koty i po 2 psy) radni poświęcili sporo uwagi, głos w tej sprawie zabierał na sesji nawet sam prezydent miasta (projektodawca uchwały), bo: „odbieraliśmy dużo skarg”. O wężach, chomikach i wrzeszczących papugach trzymanych przez bolesławian słowa nie było, a szkoda, bo to kreatury godne podobnej uwagi. Przepis śmieszny, niepotrzebny (nie wiadomo czy legalny) i trudny do egzekwowania. A przecież w obecnym prawodawstwie istnieją stosowne normy prawne,  na podstawie których można zmusić uciążliwego, z powodu swoich pupili, mieszkańca do zachowania kanonów współżycia społecznego. Trzeba tylko wiedzieć jak owo prawo egzekwować.

No, ale nic… dyskusja o limicie zawładnęła umysłami prezydenta i naszych radnych, a prawo na 2 koty i 2 psy stało się faktem. Amen. I może porównanie niezbyt eleganckie, ale pokazujące priorytety dla uchwalających prawo lokalne w naszym mieście, bo nie przypominam sobie, aby przy okazji dyskusji nad stanem realizacji zadań oświatowych Gminy Miejskiej Bolesławiec z podobnym zainteresowaniem i dociekliwością dyskutowano o dopuszczalnym limicie liczby dzieci w klasach. Tutaj limit niepotrzebny? Tutaj atencja przy ustalaniu i przestrzeganiu norm nie jest konieczna? No widać nie, bo pożądane są oszczędności, a przecież kto oszczędza ten ma. Na nic się zdają opinie dyrektorów, nauczycieli i rodziców o przepełnionych klasach (tu nie mamy „dużo skarg”?). Dzieciaki cieszą się, że mają wielu znajomych w klasie, a i pani mniej pyta na lekcji.  Skoro dzieciom się podoba, to faktycznie po co temat ruszać?

Wszystko jest w porządku, bo w żmudnym procesie rozwoju miasta doszliśmy do momentu, w którym ważniejszym problemem, dla stanowiących lokalne prawo i prezydenta miasta, stała się liczba zwierzaków w mieszkaniu, a nie np. liczba dzieci w klasie. To sukces!

Są limity na koty – nie ma limitu na uczniów, ale z drugiej strony… kot też człowiek, to może te limity jednak znieść? bo ewidentnie jest temat.

Foto: Facebook

Tagi artykułu:
· · · · · · · · ·
Kategorie:
Małkowski
Facebook Profile photo
http://www.maciejmalkowski.pl

Bolesławiec, to przestrzeń, w której przebywam, pracuję, wypoczywam, z której czerpię natchnienie do życia. Samorządowiec, założyciel inicjatywy IMPULS MIASTA. Radny miasta Bolesławiec VIII kadencji (wcześniej radny Powiatu IV i V kad.) Kiedy Bóg da i czas pozwoli zapatrzony w nocne niebo okiem również uzbrojonym. Zapraszam na moją stronę www.maciejmalkowski.pl oraz www.impulsmiasta.pl

Komentarze do Priorytety, czyli kot też człowiek

  • W sumie… skoro można handlować limitami na emisję CO2, to dlaczego ze zwierzakami nie mogłoby być podobnie :)?
    Ja bym jednak nie batożył i nie pastwił się tak nad radnymi, wszak projekt uchwały przedłożył im kto inny, się znający. A skoro przedłożył, to wypada rękę podnieść, bo się zna. Logiczne.

    Facebook Profile photo Maciej Małkowski 01/03/2013 11:12 Odpowiedz
  • Panie Małkowski, ależ o to mi właśnie chodziło, cała rzecz, aby “słabość w oręż zamienić”. Pan się nie martwi, Pana pomysł ma najwyższą wartość – ratuje życie.

    Gdzieś pod jakimś obrazkiem napisałem, że to nowe prawo lokalne, to nic innego jak – Bolesławiecki neues Rassen Gezetz. Prawo które zmusi legalistów do usypiania, zagazowywania czy wywózek do lasu nadliczbowych pupili.

    … a tak fani domowych watach psów czy kotów przykręcą im podajniki z Frolikami i innym Whiskas, zaaplikują Se i im więcej wspólnego fitnessu, to w przyszłości będą mogli sąsiadom nawet limity wagowe odsprzedawać.

    Widać, że nasi Radni gówno zrozumieli z zasady Brzytwy Ockhama, i mnożą te prawne byty nad potrzebę i sens jakikolwiek.

    Jeżeli już muszą swój intelekt dowartościowywać poczuciem miejskiego legislatora, to niech przynajmniej zachowają namiastkę poprawności legislacyjnej. Niech to ma przynajmniej pozory przemyślanej koncepcji.

    Panie Małkowski, my by we dwóch takie paragrafy napisali, że nie dość, że psy i koty byłyby nam wdzięczne za uratowanie życia, ale i ich właścicielom (w czasach kryzysu) stworzylibyśmy podstawy prawne do trzepania kasiorki na handlu limitami weagowymi.

    Na razie w Mieście, potem w gminie, kraju, i by My Se zaśpiewali – “…und morgen die ganze Welt.”

    PS coś chyba pan Mazurkiewicz pisał, że w Świdnicy byliby chętni na zakup limitów.

    cemoi07 01/03/2013 04:36 Odpowiedz
  • Panie Bogadnie – szacunek :) za szybko i z głowy… Mea culpa. Cieszę się, że z resztą mojego postu ok. Pozdrawiam.

    Facebook Profile photo Maciej Małkowski 28/02/2013 22:00 Odpowiedz
  • W “kałabanię” Panie Macieju, w “kałabanię”. I nie Kargul, lecz Pawlak :)

    Bogdan Mazurkiewicz 28/02/2013 21:42 Odpowiedz
  • Dziękuję Panie Cemoi07, jednak uczciwość nakazuje mi przyznać, że i mój system nie jest doskonały ;). Otóż limit określany stosunkiem masy ciał zwierzaków do powierzchni lokalu może spowodować, że u amatorów większej ich liczby wystąpi niedowaga lub nawet niedożywienie zwierząt, a tego przecież jako miłośnicy istot żywych chcemy uniknąć. Jak to mawiał Kargul “Ot popadli my w kabałę, a czort karty rozdaje” ;) Pozdrawiam z humorem.

    Facebook Profile photo Maciej Małkowski 28/02/2013 20:57 Odpowiedz
  • Panie Małkowski, uważam, że pańska ostatnia propozycja zasługuje na jaką gratyfikację, medal, dyplom czy inny goździk od Ratusza.

    Pan tym swoim “postscriptumem” rozwiązał wszelkie legislacyjne watpliwości i amatorszczyznę magistrackich radców, doradców i prawniczych kuglarzy.
    I to wszystko w zgodzie z łacińskim legem brevem esse oportet i zasadą sprawiedliwości społecznej.

    Bo co w sytuacji, rozdzielności majatkowej, sublokatorów, “konkubinatorów”, dużych, czy maluśkich mieszkań. A tak wiadomo – ileś deko na metr kwadratowy i basta. Wieksza masa, to i jak nawali na klatce czy trawnik, to wiadomo – smród większy, większa masa sumaryczna, to i rejwach po 22.oo wiekszy. Logiczne i lege artis.

    Od razu widać, że Pan prawnik.

    cemoi07 28/02/2013 17:08 Odpowiedz
  • @Bernard – sądzę, że to osobnik, który osiąga stosowne dla rasy wymiary i zdolność do rozpłodu.

    Bruner 28/02/2013 16:11 Odpowiedz
  • Czy możemy założyć, że limit zmniejszy dochody gminy? Ludzie przestaną w końcu płacić za 3 psa, żeby się nie podkładać.

    Co oznacza dorosły pies? Czy jest na sali weterynarz?

    Bernard 28/02/2013 15:35 Odpowiedz
  • @Maciej – brzmi sensownie :)

    Bruner 28/02/2013 15:18 Odpowiedz
  • Bruner, w uchwale mówi się o 2 DOROSŁYCH kotach lub psach :) Tak więc póki psy nie mają dowodów osobistych, nie piją alkoholu i nie palą papierosów można je trzymać legalnie w budynku wielorodzinnym w dowolnej liczbie :) W zabudowie jednorodzinnej natomiast, totalna samowolka.
    Ps. Tak na marginesie, to uważam, że uchwała powinna określać bytowanie psów i kotów w kilogramach na metr kwadratowy, wszak 20 Yorków waży tyle co jeden Dog :) To by było bardziej uczciwe, prawda?

    Facebook Profile photo Maciej Małkowski 28/02/2013 13:19 Odpowiedz
  • Psy się rejestruje i czipuje jednostkowo. Jeden pies – jeden podatek. A tak swoją drogą – jak ktoś prowadzi w ramach działalności legalną hodowlę – psów lub kotów To co wtedy?

    Bruner 28/02/2013 11:46 Odpowiedz
  • – 35 zł od jednego (każdego) psa http://www.um.boleslawiec.bip-gov.pl/public/?id=69749
    – Kto nie płaci? Może się łapiesz? :) art. 18a tekstu ujednoliconego http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910090031
    Ps. Dobra rada: jeśli masz 3 psy to nie płać podatku za trzeciego, bo Cię namierzą :)

    Facebook Profile photo Maciej Małkowski 28/02/2013 08:48 Odpowiedz
  • W ostatnim czasie odwiedziłem kilka miast i muszę Wam powiedzieć, że skojarzenie z Bolesławcem ludzie (a odwiedzałem aby spotykać się z ludźmi) mieli dość jednoznaczne – podsumowywane podpadającymi pod naruszenie dóbr opiniami o naszej władzy.

    Mnie zastanowiło coś innego… Wiecie może, czy podatek za psa płaci się od psa czy od faktu posiadania jakichkolwiek psów, na przykład dwóch.

    ??????

    Bernard 28/02/2013 07:45 Odpowiedz
  • Czy pies (kot lub sex) jest sprawą prywatną…?
    Dopóty, dopóki jego zapach, głos i odchody ograniczają się do terenu własnej nieruchomości to TAK. Poza to już nie jest sprawa prywatna.
    Nie wierzę by ta uchwała odniosła skutek.
    Prywatnie to się cieszę, bo nareszcie ktoś przestał się bać właścicieli (miłośników) psów, czyli terrorystów.
    Fakt, że w różnych miastach próbują się z tym problemem uporać podejmując uchwały świadczy, że coś jest na rzeczy.
    A może będzie tak, że sąsiedzi terroryzowani przez nierozumnych właścicieli psów, kotów będą mogli teraz zatelefonować do Straży Miejskiej i poprzez “donos obywatelski” próbować zaprowadzić we własnych klatkach schodowych jako taki porządek, spokój i czystość. Oczywiście donosząc także na staruszki (staruszków), bo dlaczego wiek by miał tutaj być “tarczą ochronną”. Znam taką klatkę schodową gdzie jeden z mieszkańców, starszy wiekiem, postanowił dokarmiać koty i dodatkowo chronić je przed zimnem otwierając okienka do piwnicy. Efekt straszny smród w piwnicy, gdzie gnieździło się ponad 20 kotów. Dopiero zdecydowana akcja współlokatorów zmieniła ten stan rzeczy. Pewnie ta uchwała nie reguluje takich sytuacji, bo brak właściciela kotów.
    Możecie rzucać kalumnie na radnych, ale pomyślcie, że jest coś na rzeczy. Marudząc na Radę i Prezydenta nic w tej sprawie nie zrobicie. A może ktoś zna jakieś dobre rozwiązanie?

    lub 20/02/2013 21:21 Odpowiedz
  • Radni chcieli dobrze, a wyszło jak zawsze…
    Wykroczyli poza podstawę prawną, która zezwalałaby na wprowadzenie limitu posiadanych zwierząt. Zabrakło zdrowego rozsądku. Uchwala nie została jeszcze opublikowana w Dzienniku Urzędowym Województwa Dolnośląskiego, a może wejść w życie 14 dni od opublikowania. Szczerze pisząc, nie wierzę,że wejdzie, a jeśli już, to można wnieść protest do Trybunału Konstytucyjnego i zgarnąć nagrodę za promocję Bolesławca ! :)

    Lolka 20/02/2013 16:16 Odpowiedz
  • Daj palec zabiorą całą rękę .

    A co z zakazem uprawiania głośnego seksu w mieszkaniu . :))))

    Czyli suki mają zakaz szczenienia się . No bo jak wypadnie 5 to co wtedy , zostaje złamane prawo i można nas ukarać .

    Tak prawdę mówiąc o co chodzi z tą uchwałą po co ona ??

    Regulacje porządkowe przecież są . Tylko trzeba je egzekwować hałas ,zaśmiecanie , uciążliwość itd.

    Na nasz rynek z pieskiem nie można wchodzić , bo jest ustawiony znak B-1.

    Pytam się o co chodzi? A o własności prywatnej i wolności osobistej już nie wspomnę .

    Daniel 20/02/2013 15:03 Odpowiedz
  • Intencją tworzących prawo było zapewne zajęcie się zwierzętami tzw “towarzyszącymi” więc rozpatrywanie problemu w kategoriach “cielnych jałówek” nie wchodzi w grę :)))
    Ostatnie pomysły środowisk “proanimals” idą w kierunku uznania konia za zwierzę “towarzyszące” więc należałoby chyba w uchwale RM ująć również konie. Co wobec posiadania konia przez niektórych mieszkańców Bolesławca ułatwi zajęcie stosownego zgodnego z prawem stanowiska przez Straż Miejską (de facto pod komendanturą Emila ZAJĄCA)

    ;))))

    frodo 20/02/2013 13:53 Odpowiedz
  • Poza tym władza nie powinna się skupiać tylko na restrykcjach, powinna pomyśleć o zachętach. Na przykład o dziesięcioprocentowej uldze w podatku od nieruchomości dla tych którzy uśpią swojego TRZECIEGO kota.

    Bernard 20/02/2013 13:50 Odpowiedz
  • @Bogdan, pytanie czy to świadczy o radnych Bystrzycy, czy o nadzorze : )

    Mnie nie chodzi o zgodność z konstytucją, mnie chodzi o bezsens takiej uchwały. Jest mnóstwo obowiązującego głupiego prawa.

    Cielna jałówka? A co z kurami, które mogę mieć kaprys trzymać w domu? Czemu rada się nimi nie zajęła? : )

    Nie widzisz zagrożenia dla wolności osobistych? Jeśli zechcesz mieć trzy koty, dbasz o ich nieuciążliwość, to powinno to gówno obchodzić władzę. Bo to Twój dom. I tyle. Tu nie ma subtelności. Jest nadmierne wpieprzanie się w cudze sprawy albo nie ma. Bez tej uchwały i tak było jak zdyscyplinować człowieka robiącego sobie zoo z domu i sprawiającego kłopoty sąsiadom.

    Bernard 20/02/2013 13:37 Odpowiedz
  • Nadzór prawny wojewody dolnośląskiego jakoś nadal nie ma wątpliwości, czy ograniczenie liczby zwierzaków w blokach jest zgodny z Konstytucją. Dzisiaj w dzienniku urzędowym ogłoszona została, wprawdzie jeszcze nie uchwała bolesławiecka, ale za to z Bystrzycy Kłodzkiej. Tam ograniczenie w blokach jest do 2 psów i 3 kotów.

    @Bernard
    A co z cielną jałówką w mieszkaniu na 4 piętrze? Hodowca też sobie poradzi, ale jak krowę sprowadzi sobie amator świeżego mleka?

    Akurat sprawa liczby psów czy kotów w mieszkaniu w bloku jest dla mnie właśnie do regulacji przez ogólne przepisy, bo to zwykła sprawa porządkowa. Nie odnoszę tego do konkretnych, obecnych rozstrzygnięć bolesławieckiej Rady Miasta. Tam przede wszystkim zabrakło jakichś przepisów przejściowych i rozwiązania kwestii osób, które już maja większą liczbę zwierzaków niż w narzuconym limicie. I nie widzę w tym większego “zagrożenia” dla wolności osobistych niż choćby ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym.

    Bogdan Mazurkiewicz 20/02/2013 12:52 Odpowiedz
  • Ja po prostu nie potrafię zrozumieć, czemu ta nasza władza strzela sobie w stopę takimi kretyństwami. Po cholerę wpieprzają się ludziom w takie sprawy i zajmują się odgórnym regulowaniem takich prywatnych tematów. Zabijanie nudy?

    Nie wiem ciągle co ma zrobić staruszka z trzema kotami? Obawiać się donosów? Ktoś kto nie umie zadbać o zwierzę, zrobi sąsiadom kłopot mając nawet jednego psa. Ktoś kto o zwierzęta dba, poradzi sobie z trzema psami bez kłopotów dla otoczenia.

    Bernard 20/02/2013 10:25 Odpowiedz
  • W mediach pojawia się szum informacyjny, że limit istnieje od 2006 roku. Nie jest to do końca prawdą. Pozwolę sobie zacytować oba fragmenty.

    UCHWAŁA Nr XLIV/436/06 Rady Miasta Bolesławiec z dnia 1 lutego 2006 r. “§26 pkt 4): w lokalach znajdujących się w budynkach wielorodzinnych utrzymywanie więcej niż dwóch psów lub dwóch kotów uzależnione jest od uzyskania zgody właściciela tej nieruchomości.”

    I zapis z UCHWAŁY NR XXXII/269/2012 RADY MIASTA BOLESŁAWIEC z dnia 28 grudnia 2012 r.: “§15 ust 4.: Zabrania się utrzymywania w lokalach mieszkalnych w budynkach wielorodzinnych więcej niż dwa dorosłe psy i dwa dorosłe koty.”

    I właśnie od decyzji zarządcy budynku powinna zależeć owa kwestia. Nie strzela się do wróbla z armaty.

    Ps. A tu, dla przykładu, cytat z nieobowiązującej już uchwały z 2003r. gdzie o limitach mowy nie ma: “Właściciele (opiekunowie) zwierząt domowych zobowiązani są do tego by zwierzęta te nie zachowywały się w sposób uciążliwy dla innych osób.”

    Facebook Profile photo Maciej Małkowski 20/02/2013 09:25 Odpowiedz
  • Właściciel nieruchomości decyduje o tym, że nie wolno mu trzymać zwierząt w domu.
    O tym czy mogą decydować o tym władze lokalne nic nie wiem.
    Faktem jest, że Anglicy raczej nie mają więcej niż jednego zwierzęcia i są bardzo zdyscyplinowani. Odchodów psich na chodnikach i trawnikach nie uświadczy się. Jeżeli ktoś zrobi coś uznanego za naganne może spodziewać się, że sąsiad doniesie na policję. To się chyba nazywa “donos społeczny”. I sąsiad z tym się nie kryje.

    lub 19/02/2013 22:09 Odpowiedz
  • @lub,
    ale o tym, że mu nie wolno decydują lokalne władze czy właściciel domu?

    Bernard 19/02/2013 18:39 Odpowiedz
  • Syn mieszka w Wielkiej Brytanii. Wynajmuje dom i to drogo. Nie wolno mu trzymać w domu ani kota, ani psa, ani innych zwierząt. Rybki chyba by przeszły.

    lub 19/02/2013 18:34 Odpowiedz
  • Ok, Panie Bogdanie. Sądziłem, że są to Pana refleksje po przeczytaniu mojego wpisu. Pardon zatem.

    Facebook Profile photo Maciej Małkowski 18/02/2013 20:46 Odpowiedz
  • Chyba musicie zacząć sprzedawać w UM worki z cegłą w środku…

    Hamster 18/02/2013 20:40 Odpowiedz
  • Stary Satyrze, u nas referendum się ogłosi, jak uchwalą nam limit na rybki w akwarium :) Naród bolesławiecki zaprawiony i cierpliwy jest , no i za nowego pontyfikatu może nie być tak wesoło ! ;)

    Lolka 18/02/2013 19:56 Odpowiedz
  • Ależ Panie Macieju, ten mój wpis to nie jest dyskusja z pańskim tekstem. Przecież już na wstępie wyraźnie napisałem, że to są tylko moje refleksje. Doskonale widzę, co Pan napisał :)

    Bernardzie, dyskutujmy więc i o głupocie władzy lokalnej. Ja akurat ująłem się w poprzednim wpisie za miejskimi rajcami, ponieważ przy okazji limitowania zwierzaków stali się oni dla wielu właśnie synonimem głupoty. A niecałkiem sprawiedliwie. Pomijam umocowanie prawne rzeczonej uchwały. Sprawa to niedopracowana, choć co sądzić o nadzorze wojewody, który “puścił” uchwałę świdnicką? To jednak, że sprawę tę trzeba w mieście uregulować, to jest dla mnie oczywiste.

    Bogdan Mazurkiewicz 18/02/2013 18:56 Odpowiedz
  • Panie Bogdanie, kiedy ja właśnie bardziej o prawach człowieka aniżeli o zwierzakach, w swoim wpisie. Zauważył Pan?
    Nie widzę też tu specjalnie wpisów broniących praw zwierząt. Nie widzę też rzekomych, jak pan to określił “pomyj wylewanych na rajców”, a raczej humorystyczne, z nutką ironii podejście do tematu (memy nadsyłane przez Czytelników). Więcej dystansu :)
    Przyzna Pan chyba, że trudno odnosić się tutaj, na Bobrach do wszystkich problemów, które toczą nasze Państwo; wydaje się bowiem, że Bobrzanie.pl to portal traktujący raczej o sprawach lokalnych, choć oczywiście nie jest to obowiązkową regułą.

    Facebook Profile photo Maciej Małkowski 18/02/2013 17:22 Odpowiedz
  • Widzisz Bogdan,
    ja też widzę brak symetrii m.in. między jazdą na głupotę władzy w kraju połączoną ze ślepotą na głupotę w władzy lokalnej.
    A chodzi tylko o głupotę : )

    Bernard 18/02/2013 16:39 Odpowiedz
  • Zamiast strzępić ozory na obśmiewanie głupich pomysłów burmistrza i rady, może lepiej wziąć przykład z – mieszkańcow pobliskiego Żagania- którzy we wczorajszym referendum odesłali na zieloną trawkę Burmistrza i całą Radę Miasta.
    Można?
    Można….
    http://tvp.info/informacje/polska/wyborcy-odwolali-burmistrza-i-rade-miasta-zagania/10122
    Wdzięczny naród żagański w podzięnce za 10 letni pontyfikat dotychczasowemu panu burmistrzowi – juz pomaga znaleźć nową uczciwą pracę ….:-)
    http://forum.gazetalubuska.pl/szukamy-pracy-dla-bylego-burmistrza-kowala-t105836/

    Stary Satyr 18/02/2013 16:13 Odpowiedz
  • A ja mam dwie refleksje. Po pierwsze w oczy rzuca się pewien brak symetrii (to modna ostatnio figura stylistyczna) między podnoszeniem w mediach, i nie tylko, spraw ograniczania wprost praw człowieka w Polsce, a wielkim szumem w sprawach raczej drugorzędnych wolności. Nie było żadnej debaty w sprawie ograniczeń wolności w prawie o zgromadzeniach, cichaczem wprowadza się “ustawę o bratniej pomocy”, o której napisałem na “bobrzanach”. Natomiast wystarczy, że zadzieje się coś, co dotyczy zwierzaków, a raban idzie na cały kraj. Ciekawe przy tym, że wszędzie bębni się, iż bolesławianie są niby oburzeni sprawą limitowania liczby zwierzaków, a we wszelkich sondach wychodzi, że większość jest za tymi limitami.

    A propos tej kwestii, to ciekawe byłoby porównanie, jak z tym jest na Zachodzie. Moi znajomi, którzy zetknęli się tam ze sprawą posiadania psów czy kotów w blokach twierdzą, że to ich administrator decyduje czy w ogóle można mieć w takich mieszkaniach zwierzaki. Ewentualnie potrzebna jest zgoda na to innych współmieszkańców. Może ktoś ma doświadczenia w tej sprawie?

    I druga kwestia. Godne podziwu jest tak elastyczne podejście obrońców zwierząt do obiektu tej ich aktywności. Zależnie od okoliczności to pies bądź kot jest podmiotem, żywą istotą, która ma swoje prawa. Ale jak trzeba, to nie wahają się zaliczyć go do przedmiotowej sfery własności, którą przecież człowiek może dowolnie dysponować (rzekoma niezgodność z Konstytucją ograniczenia liczby zwierzaków dotyczy odwołania się do ograniczenia prawa własności).

    I jeszcze na koniec, a propos pomyj, które, już widać, leją się na bolesławieckich rajców. Otóż nie wiem, jak w innych miastach, ale z pewnością w Świdnicy wprowadzono ostatnio podobne ograniczenie (do 2. psów i 3. kotów). Rada przyjęła tam taką uchwałę i przeszła ona przez nadzór prawny wojewody, który ogłosił ją w dzienniku urzędowym, jako obowiązujące już prawo. Podobno w naszej sprawie wojewoda nagle nabrał wody w usta. Bolesławiecka uchwała nie została jeszcze ogłoszona, a była przyjęta 28. grudnia.

    Bogdan Mazurkiewicz 18/02/2013 15:45 Odpowiedz
  • Pingback: Kolejne memy na temat limitu psów i kotów – Ice Ventura i nie tylko | bobrzanie.pl - internetowy nietabloid

  • Szukając czegoś pozytywnego w tej uchwale, nie można nie przyznać, że dla autorów mieszkańcy są najważniejsi, a limit na psy i koty to wyraz dbałości o ich portfele. No i uśmiech elektoratu – BEZCENNE ! :)

    Lolka 18/02/2013 07:17 Odpowiedz
  • Pingback: Pokłosie uchwały o limicie psów i kotów według Pasikowskiego | bobrzanie.pl - internetowy nietabloid

  • Pingback: Tego nie zobaczysz w naszym kinie! | bobrzanie.pl - internetowy nietabloid

  • Pingback: Disney odpowiada na ograniczenie liczby psów i kotów w Bolesławcu | bobrzanie.pl - internetowy nietabloid

  • Aga, macie na coś limity we Wrocku? :)

    Facebook Profile photo Maciej Małkowski 15/02/2013 13:18 Odpowiedz
  • Czy czujesz, że rymujesz? ;-)

    Agnieszka 14/02/2013 18:15 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

The maximum upload file size: 10 MB. You can upload: image, video, other. Links to YouTube, Facebook, Twitter and other services inserted in the comment text will be automatically embedded.

pl_PLPolish
Przeczytaj poprzedni wpis:
Aschermittwoch w Bolesławcu

  Przedwczoraj, niby mimochodem, na zakończenie poniedziałkowego, porannego konsystorza, na zakończenie mszy kanonizacyjnej, wynoszącej na […]

Zamknij