Lis 28, 2014
1888 Wyświetleń
0 0

Strażacy później dotrą do wypadków na autostradzie A4

Napisany przez

Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowogrodźcu na swoim profilu na Facebooku zwracają uwagę na to, że zamontowane niedawno bandy zamykające zjazdy techniczne na autostradę A4 utrudnią dojazd służb ratunkowych na miejsce wypadków na tej drodze. – Od dzisiejszego dnia wszyscy jeżdżący po autostradzie przez powiat bolesławiecki mogą poczuć się bardziej zagrożeni. Jeśli wydarzy się wypadek, to ranni będą o wiele dłużej czekać na pomoc – ostrzegają strażacy.

Na naszej autostradzie A-4 drogowcy zablokowali blachami wjazdy awaryjne służące pogotowiu ratunkowemu, straży pożarnej i policji do wjeżdżania na autostradę do wypadków.

Od dzisiejszego dnia wszyscy jeżdżący po autostradzie przez powiat bolesławiecki mogą poczuć się bardziej zagrożeni. Jeśli wydarzy się wypadek, to ranni będą o wiele dłużej czekać na pomoc. Na autostradzie z powodu dużych prędkości samochodów wypadki są znacznie bardziej groźne i zdarza się, że ludzie są uwięzieni w uszkodzonych samochodach. Wtedy znaczenie ma każda minuta do uzyskania pierwszej pomocy. Dotychczas mieliśmy możliwości wjechania awaryjnego na A-4 w kilku miejscach i poszkodowani mogli liczyć na w miarę szybką pomoc. Teraz sytuacja bardzo się zmieniła i obawiamy się że dojdzie do tragedii.

Przykład: jeszcze przedwczoraj my jako Ochotnicza Straż Pożarna z Nowogrodźca mogliśmy dojechać do miejsca wypadku na 32 kilometrze autostrady A-4 w czasie 10 minut pokonując 10 km, to już teraz dojazd ten zwiększa się o 18 km (!!!) i dojazd przez węzeł w Godzieszowie będzie miał długość 28 km. Wg nas czas dojazdu zwiększy się niemal o 18 minut.  

Czy to znaczy, że zarządca autostrady skazał kierowców i ich rodziny bez żadnej informacji i bez prawa domagania się bezpieczeństwa na tak długie oczekiwanie na pomoc?  Spróbowaliśmy sprawdzić, jak zablokowanie wjazdów awaryjnych wpłynie na dojazd służb z Bolesławca. Jeszcze kilka dni temu służby korzystały często z wjazdu awaryjnego w okolicy miejscowości Osieczów. Jest to 38 km autostrady A-4. W tej chwili odległość z Bolesławca do wjazdu na 38 kilometrze autostrady wynosi około 6,5 km a to oznacza, że dojazd tą drogą trwa 6 minut. Niestety po zablokowaniu dojazdu blachami dojazd na 38 kilometr autostrady przez węzeł w Łące będzie dłuższy i wyniesie nie 6,5 km a prawie 14 km. Czas dojazdu służb wydłuży się praktycznie o 100 % i wyniesie ponad 12 minut (wcześniej było 6).

Chcemy zauważyć, że w całej Europie dąży się do skrócenia czasu dostarczenia pomocy ludziom podczas wypadków. W naszym powiecie jest jednak inaczej. Co na to władze powiatowe i gminne? Czy po zakończonych sukcesem wyborach samorządowych potrafią pokazać swoją siłę działania na rzecz mieszkańców i gości naszego powiatu?

Zastanawiające jest też zagadnienie: czy drogowcy informowali służby o dokonaniu tak drastycznych zmian ? Czy uzyskali opinię służb ratowniczych? Czy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu podjęła decyzję o pozbawieniu bezpieczeństwa ludzi w naszym powiecie? A może chodzi o płatną A-4 i zaoszczędzenie pieniędzy na porządne wjazdy awaryjne dla służb ratunkowych?

Zdaniem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu bariery ograniczają ruch nieuprawnionych pojazdów i poprawiają bezpieczeństwo na autostradzie a ich łatwy demontaż umożliwia wjazd służb na drogę. Zdaniem strażaków demontaż wcale nie jest tak łatwy i powoduje stratę czasu podczas akcji.

zjazd na autostrade2

foto: OSP w Nowogrodźcu

Kategorie:
news
https://www.bobrzanie.pl

Masz temat? Masz problem? Coś Cię wkurza albo cieszy? Napisz do nas maila lub zadzwoń na numer 696 373 113.

Komentarze do Strażacy później dotrą do wypadków na autostradzie A4

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    pl_PLPolish
    Przeczytaj poprzedni wpis:
    Ruszyły zapisy na zimowe półkolonie z Football Academy Bolesławiec

    Football Academy Bolesławiec zaprasza na połkolonie od 26 do 30 stycznia 2015 roku. Piłkarska przygoda, treningi pod fachowym okiem, turniej...

    Zamknij