Wrz 10, 2015
3705 Wyświetleń
7 0

Sąd, Sakowski i Kwaśniewski – po postanowieniu Sądu i oświadczeniu starosty

Napisany przez

Mirosław Sakowski nie chciał sobie zrobić ze mną selfie w jeleniogórskim sądzie – tak powinien zacząć się ten tekst według żartów moich przyjaciół. Żart nawet nie jest taki głupi, ale boję się pozwu w trybie wyborczym, że szkaluję kandydata poniżając go w oczach wyborców sugestią, że nie chce sobie robić selfie z wyborcami.

Można powiedzieć, że wygrałem w sądzie z dyrektorem Sakowskim, ale tak naprawdę to sąd oddalił jego wniosek. Fakt, że zrobił to godząc się z moją argumentacją.

Pan Sakowski zażyczył sobie we wniosku do sądu abym opublikował przeprosiny w formie bannerów na Bobrzanach, Bolec.Info i na portalu Istotne informacje (wiem, że takiego nie ma, ale pan dyrektor nie wie jak się nazywa portal, który wystawia faktury Radzie Rodziców II LO). Chciał też, abym wpłacił 1000 zł na Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Nie będę przytaczał całego jego wniosku, bo nie świadczy on dobrze o panu dyrektorze i znowu by było, że obsmarowałem kandydata.

Broniłem się stwierdzając oczywistości. Wywiad z panią Łuczak to nie jest materiał wyborczy, więc rozpatrywanie sprawy w trybie wyborczym nie miało podstaw. Dlaczego nie jest to materiał wyborczy?

Wywiad by powstał i tak, bo powodem jego realizacji nie były wybory samorządowe. Związki polityczne dyrektora są jedynie wątkiem pobocznym w wywiadzie. Dotyczy on m.in. kosztownego niezachowania wymogów formalnych przez dyrektora dużej szkoły w Bolesławcu, co jest informacją istotną dla interesu publicznego. Ja nie prowadzę w tym wywiadzie agitacji wyborczej. Ja jedynie zadawałem pytania, aby pani Łuczak mogła opowiedzieć swoją historię.

Co ważne, wywiad nie powstał z mojej inicjatywy, to pani Łuczak szukała ze mną kontaktu, i to nie teraz a  gdzieś na początku sierpnia, kiedy kampania była jeszcze w powijakach. Wcześniej pani Łuczak nawet nie znałem. Zwróciła się do mnie, co może być istotne, bo doszła do wniosku, że Bobrzanie.pl podejmą temat wskutek swojej niezależności. Nie było dla niej tajemnicą, że największe bolesławieckie portale realizują zlecenia reklamowe dla starostwa powiatowego. Jeden z nich, Istotne.pl, realizował także zlecenia dla II LO za pieniądze Rady Rodziców. To właśnie było pierwszy tematem, z którym zwróciła się do mnie pani Łuczak. Jej dziecko uczyło się w szkole zarządzanej przez pana Sakowskiego i niepokoiło ją wydawanie w ten sposób pieniędzy wpłacanych przez rodziców na potrzeby dzieci.

Pan dyrektor jest działaczem politycznym nie tylko podczas wyborów. Był przez dwie kadencje radnym i był kandydatem na radnego w poprzednich wyborach w 2014. Kandyduje też w wyborach parlamentarnych 25 października. Trudno byłoby opublikować taki wywiad w okresie, gdy pan dyrektor nie jest kandydatem lub radnym.

Wniosek pana Sakowskiego był również o tyle niezasadny, że wiedza o kandydatach w wyborach też jest ważna dla interesu publicznego. Jest ważne jak i na co, oraz wskutek jakich i czyich decyzji, są wydawane publiczne pieniądze. Tutaj zostały wydane niepotrzebnie wskutek postępowania dyrektora co on sam przyznał w swoim rozpatrywanym przez sąd wniosku.

Gdyby sąd uznał za zasadny wniosek pana Sakowskiego i mnie ukarał oznaczałoby to, że w okresie kampanii wyborczych jest zabroniona jakakolwiek krytyka kandydatów w wyborach sprawujących funkcje publiczne. Rozumiem, że lektura wywiadu mogła być dla pana Sakowskiego przykra, ale to są konsekwencje sprawowania funkcji publicznej i sposobu w jaki rozstał się z pracownicą a nie konsekwencje wyborów uzupełniających do rady miasta, w których obecnie startuje.

Koszty zwolnienia pani Łuczak, koszty spraw sądowych z nią, odprawy i odszkodowania – wszystko to co sam sąd stwierdził na sali i w uzasadnieniu swojego postanowienia, to więcej niż 13 000 zł.

Taka, w skrócie, była moja argumentacja w sądzie.

Pan Sakowski w sądzie mówił pasjonujące rzeczy. Twierdził np. że pracuję dla komitetu wyborczego Piwnica Paryska, bo reklama tego lokalu jest na portalu Bobrzanie.pl. Według tej logiki pracuję także dla komitetów wyborczych UPC, Lost World Minigolf czy komitetu wyborczego Google. Nie chcę pastwić się nad panem dyrektorem i przytaczać innych rewelacji, którymi raczył sąd.

Szczerze mówiąc miałem nadzieję, że pojawi się jakieś oświadczenie starostwa, które podsumuje ile kosztowało zwolnienie pani Łuczak. Z odprawą, kosztami zastępstw procesowych itd. Zamiast tego pan starosta Kwaśniewski postanowił mnie zdyskredytować w oczach czytelników. Jest to o tyle nielogiczne, że z jego oświadczenia wynika, że sam się dyskredytuję. Przyznam, że fakt, iż pan starosta mający na głowie mnóstwo ważnych spraw i problemów, poświęca czas na to, co sam robię bez jego pomocy, rodzi we mnie poczucie winy. Muszę jednak jakoś z tym żyć.

Co ciekawe pan starosta sugeruje w swoim oświadczeniu, że cios wymierzony w jego kolegę partyjnego to m.in. skutek moich powiązań z Ziemią Bolesławiecką i że jej kandydat a jednocześnie przeciwnik wyborczy pana Sakowskiego, Hubert Prabucki, to mój kolega. Zaczynam się gubić… pracuję dla komitetu Ziemia Bolesławiecka czy dla komitetu Piwnica Paryska? A może Nowak i Prabucki zrobili zrzutę, żeby mnie za kilka srebrników poszczuć na Bogu ducha winnego dyrektora z PO?

“Obiektywizm redaktora Łętowskiego pozostawia więc wiele do życzenia.” – pisze starosta Dariusz Kwaśniewski. Raduje mnie to, że wspólnota partyjna, komitetowa i wyborcza oraz prywatna bliska znajomość z podległym mu dyrektorem (możemy to poszerzyć na wielu pracowników powiatowych instytucji) nie wpływa na jego obiektywizm w ocenie działań dyrektora szkoły. To budujące i dające nadzieję, że zarządzanie powiatem będzie jeszcze bardziej doskonałe. O ile doskonalsze być może…

Pan starosta pisze: “Dyrektor Sakowski swoim działaniem doprowadził do konieczności wypłaty odszkodowania w wysokości 7623,53 zł. Podkreślam: 7623,53 zł, nie zaś 13 tysięcy zł, co jest NIEPRAWDZIWĄ tezą artykułu.”

Jest pan pewien, panie starosto, że wszystko pan policzył? Rozumiem, że ten kto reprezentował szkołę w sądzie robił to za darmo, że przy okazji przelewów dla pani Łuczak nie trzeba było nic wpłacić do ZUS, że prawnik Solidarności nie dostał ani złotówki a to, że dyrektor “nie wyrobił się ze zwolnieniem” do 31 sierpnia nie kosztowało ani grosza więcej…

Proszę poprosić dyrektora Sakowskiego, żeby udostępnił panu uzasadnienie postanowienia sądu z 9 września, tam jest zdanie na ten temat. Może pan go poprosić jako partyjnego kolegę, któremu,mam nadzieję, udzielił pan urlopu z pracy na czas politycznych bojów w sądzie i na pracę przy kampanii wyborczej o ile para się nią w czasie pracy w szkole. Ufam, że tego nie czyni.

Wspomina pan starosta w swoim oświadczeniu, że jedną sprawę w sądzie pracy pani Łuczak wygrała, jedną przegrała a jedną umorzono. Umorzono, ale zapomniał pan dodać, że wskutek ugody. Nie podał pan kosztów i konsekwencji finansowych tej ugody. Gdyby zamierzał pan je podać to pozwolę sobie ponownie zwrócić uwagę, że koszty walk sądowych to nie tylko zasądzone kwoty.

“Zdaniem Sądu dyrektor Mirosław Sakowski nie zachował wymogów formalnych rozwiązania z powódką Wiesławą Łuczak umowy o pracę za wypowiedzeniem”. To cytat z wyroku Sądu Pracy sprzed roku. Wyroku skutkującego odszkodowaniem wypłaconym z publicznych pieniędzy.

Pozbawienie dyrektora nagrody rocznej i zmniejszenie (do jakiej wysokości?) dodatku motywacyjnego traktuje pan jako karę, jako upomnienie, jako konsekwencję? Bo jeśli pozbawienie nagrody jest karą… to czy brak kary jest formą nagrody?

Najistotniejsze fragmenty uzasadnienia decyzji jeleniogórskiego sądu oddalającego wniosek przeciwko mnie:

“W ocenie sądu artykuł ten nie miał charakteru wyborczego.”

“Nie była to również forma agitacji wyborczej”

Nie wygrałem w sądzie z panem Sakowskim. Pan Sakowski apelował, złożył zażalenie na postanowienie jeleniogórskiego sądu, ale sąd apelacyjny oddalił jego zażalenie … i też nie wygrałem. Przegrała za to (w sensie metaforycznym) Platforma Samorządowa Powiatu Bolesławieckiego czy też Platforma Obywatelska. Żart to być może niezbyt wysokich lotów, ale koledzy z Prawa i Sprawiedliwości, jeśli wygrają jesienią naprawdę powinni rozważyć ufundowanie jakichś medali kolegom z PO.

 

 

Kategorie:
Łętowski
https://bobrzanie.pl/kategoria/blogi/letowski/

Fotograf (bernardletowski.pl), bloger, lekko emerytowany dziennikarz.

Komentarze do Sąd, Sakowski i Kwaśniewski – po postanowieniu Sądu i oświadczeniu starosty

  • Już prawie godz.17, istotne.pl jeszcze nie odtrąbiły sukcesu dyrektora Mirosława Sakowskiego w sporze sądowym z redaktorem?. Dziwne, ponoć p.Łętowski jest w weekend zajęty, jednak wnioskodawca powinien informować- zaraz cisza wyborcza :-)

    andrzej 11/09/2015 15:57 Odpowiedz
    • Sąd Apelacyjny we Wrocławiu oddalił zażalenie Mirosława Sakowskiego na postanowienie sądu jeleniogórskiego.

      Bernard Łętowski 15/09/2015 10:37 Odpowiedz
  • Odpowiedź do poprzedniego artykułu z wywiadem.

    Szanowny Panie Redaktorze!
    Cieszy mnie fakt, że mamy takie samo pragnienie, doczekać czasu kiedy w Radzie Miasta i Powiatu zasiądą ludzie, którzy chcą coś zrobić dla obywateli a nie wszelkiej maści klakierzy. Pan może tego doczeka, ja z racji wieku chyba nie!
    Pyta mnie Pan skąd moje przypuszczenia, że zaplanował Pan świadomie, komu i dlaczego chce Pan dać po łapach? Nigdy nie miałem problemów z „czytaniem ze zrozumieniem” i myślę, że ta umiejętność w tym przypadku również mnie nie opuściła. Cytuję:” O dziwnej polityce kadrowej, o tym jak można pomóc czyimś kosztem kandydatowi na radnego Platformy Samorządowej Powiatu Bolesławieckiego i pełnomocnikowi wyborczemu dyrektora szkoły, o tym, jak wygląda nadzór szkoły średniej sprawowany przez Starostwo Powiatowe i ile nas to wszystkich kosztuje.” Jasno określił Pan swoje cele i muszę przyznać, że w sposób doskonały udowodnił Pan swoją tezę, umiejętnie manipulując zarówno pytaniami jak i tzw. faktami. Niestety, tak bardzo był Pan zaangażowany w udowodnienie swojej tezy, że popełnił Pan kilka błędów, a Pani Łuczak dopuściła się mówienia nieprawdy.
    Napisał Pan, że Pańska rozmówczyni nie stwierdziła, że Pan Maj nie miał odpowiednich kwalifikacji. Pozwolę sobie na kolejne cytaty: „Będąc jedynym w II Liceum Ogólnokształcącym nauczycielem posiadającym kwalifikacje zawodowe do nauczania informatyki otrzymałam w zeszłym roku szkolnym propozycję „nie do odrzucenia”, oraz: „Nie, a ponieważ nie wyraziłam zgody na przekazanie nauczania informatyki w ręce nauczyciela z nieodpowiednimi wówczas kwalifikacjami, pana Jacka Maja, dyrektor rozpoczął procedurę wypowiedzenia mojej umowy o pracę.” Jeżeli przytoczone tutaj zdania nie są stwierdzeniem braku kwalifikacji u Pana Maja to chyba nie mówimy tym samym językiem.
    Moim skromnym zdaniem sytuacja Pani Łuczak i Pana Maja jest dokładnym odbiciem. Pani Łuczak i Pan Maj rozpoczęli pracę w tej samej szkole jako nauczyciele innych przedmiotów (informatyki 30 lat temu w szkole jeszcze nie było), zarówno Pani Łuczak jak i Pan Maj musieli potem skończyć jakieś „kursy” jak to ironicznie nazwała Pańska rozmówczyni i Pani Łuczak również jakiś Dyrektor powierzył nauczanie młodzieży mimo braku odpowiedniego doświadczenia! Teraz Pani Łuczak musiała ustąpić miejsca młodszemu nauczycielowi, taka kolej rzeczy. Niestety czas „dinozaurów” kiedyś się kończy!
    Kiedy czytałem Pańską odpowiedź wczoraj rano były jeszcze pewne stwierdzenia, również nieprawdziwe (Bolesławiec to małe miasto i w środowisku trochę o sobie wiemy) ale ktoś Pana ostrzegł lub zagroził konsekwencjami i usunął Pan te fakty z odpowiedzi pisanej do mnie!
    Na koniec jeszcze jeden fakt. Znam trochę środowisko LO II i wiem, że istnieją tam dwa „towarzystwa”. Jedno z nich popiera Dyrektora Sakowskiego a drugie z nim walczy. Powie Pan i bardzo dobrze bo władzy należy patrzeć na ręce! Jednak z wiedzy jaką posiadam, ta druga grupa ma tylko jeden cel, zastąpić Sakowskiego swoim człowiekiem! Być może Pani Łuczak właśnie dlatego teraz dotarła do Pana i przekazała te wszystkie rewelacje, żeby Pańskimi rękami pozbyć się niechcianego rywala. proszę sobie to przemyśleć!
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w tropieniu nieprawidłowości w naszym mieście a ja będę chętnie obserwował Pańskie poczynania!
    Z poważaniem Emerytowany nauczyciel.
    Emerytowany nauczyciel 10/09/2

    Emerytowany nauczyciel 11/09/2015 04:48 Odpowiedz
    • Napisał Pan “Moim skromnym zdaniem sytuacja Pani Łuczak i Pana Maja jest dokładnym odbiciem …zarówno Pani Łuczak jak i Pan Maj musieli potem skończyć jakieś „kursy”. Czyżby emerytowany nauczyciel nie dostrzegał różnicy w ukończeniu studiów podyplomowych przed ćwierć wiekiem. podczas którego nauczyciel wiedzę teoretyczną uzupełnia doświadczeniem z prowadzenia zajęć z tego przedmiotu, od kwalifikacji nauczyciela kończącego “kurs” z zerowym bagażem umiejętności praktycznych?. Pisze też Pan “dinozaury” powinny odejść, ustępując miejsca młodszym, w odniesieniu do kobiety w wieku 50+, przypomnę więc że posłowie PO wspierani przez doły partyjne Platformy, w tym p.Sakowiskiego i p.Kwaśniewskiego, uznali kobiety za w pełni wydajne zawodowo do chwili ukończenia 67 roku życia. W ten sposób działacze PO realizują w praktyce politykę emerytalną własnej partii- 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego wyrzucać dinozaury z pracy?.
      Czytanie z zrozumieniem może być Pana mocną stroną, jednak użyta argumentacja może zdziwić, sugerując “umiejętne manipulowanie faktami”

      andrzej 11/09/2015 11:03 Odpowiedz
      • No cóż młody człowieku, widać, że jednak nie rozumiesz prostego tekstu! Nie wiem czy Pani Łuczak kończyła studia podyplomowe przed ćwierć wiekiem, ale Pan Maj musiał takie kończyć, bo tak się to dzisiaj odbywa! Słowa “kursy” użyła ironicznie Pani Łuczak chcąc zdyskredytować młodego nauczyciela a praktyki i doświadczenia to Pani Łuczak nie zdobyła podczas swoich studiów tylko potem w szkole! Przed laty też kończyłem różne studia podyplomowe i dobrze znam ich wartość w przeciwieństwie do Pana młody człowieku! Widać jest Pan przeciwnikiem PO i to przesłania panu możliwości logicznego myślenia. Mnie żadna partia nie interesuje a sprawy szkolne znam dość dobrze! Pozdrawiam.

        Emerytowany nauczyciel 11/09/2015 15:21 Odpowiedz
        • Dziękuję za “młody człowieku”, jestem prawdziwie zaszczycony. Skoro znajomość spraw szkolnych nie przesłania Panu zdolności logicznego myślenia to przez analogię powinien Pan apelować, dla zachowania równowagi, by dinozaur Mirosław Sakowski, rówieśnik W.Łuczak, ustąpił miejsca młodym wilczkom

          andrzej 11/09/2015 15:54 Odpowiedz
          • Za rok konkurs na dyrektora, niech młode wilczki startują!

            Emerytowany nauczyciel 11/09/2015 18:29 Odpowiedz
  • Łętowski – Gość, który prawdą i piórem uwolnił bolesławian od Platformy i… uwolnił demony!

    cemoi07 10/09/2015 15:48 Odpowiedz
  • Komitet Wyborczy Piwnica Paryska – skoro zadziera się z tak potężną organizacją to nie widzę szans na zostanie posłem, czy nawet radnym :-)

    Stary Satyr 10/09/2015 11:10 Odpowiedz
  • POpaki coś nerwowe przed utratą władzy na jesieni. Oby również w powiecie.
    Ps. Starosta już wrócił z Bośni, czy nadaje z podróży?

    Wnuk 10/09/2015 10:32 Odpowiedz
  • Panie Bernardzie, z szacunkiem chylę przed Panem głowę ponieważ Pan rzeczywiście jest niezależny, co udowodnił Pan niejednokrotnie żadnej z opcji politycznych nie oszczędzając i nie będąc serwilistycznym też wobec żadnej z nich. Jeszcze raz: szacun.

    Miro, Zbycho i Rycho 10/09/2015 10:20 Odpowiedz
  • Obawiam się, że kolejny pozew mieć będziesz za używanie w artykule słowa “pan” z małej litery. Wierzę, że nie czyniłeś tego w złej woli :-)

    Patryk 10/09/2015 10:12 Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

The maximum upload file size: 10 MB. You can upload: image, video, other. Links to YouTube, Facebook, Twitter and other services inserted in the comment text will be automatically embedded.

pl_PLPolish
Przeczytaj poprzedni wpis:
“Mój Bułat…” Aleksandra Trąbczyńskiego w Teatrze Starym

25 września w Teatrze Starym odbędzie się recital Mój Bułat, mój Wołodia – wieczór piosenek […]

Zamknij