Mar 11, 2021
528 Wyświetleń
4 0

Drzewa za grosze

Napisany przez

Nagłośnienie sprawy wycinki drzew przy szpitalu ma jeden pozytywny efekt. Opinie internautów są w zdecydowanej większości po stronie zieleni. Znaczy to, że mieszkańcy są świadomi jej znaczenia, gorzej z włodarzami.

Dobrze by było, gdyby pani Gergont wyjaśniła razem ze starostwem następujące rzeczy:
1. Jeśli zalecenia inspektora BHP są tak ważne i sprawa jest tak pilna, to dlaczego rozpoczęcie wycinki przeciąga się o niemal trzy miesiące a termin w decyzji zostaje określony na rok? Zdawać by się mogło, że bezpieczeństwo jest na pierwszym miejscu, ale covid i nie wiadomo co jeszcze stoi na przeszkodzie.
2. Czy przygotowano już dokumentację do budowy dróg i miejsc ewakuacji i czy trwa procedura wyboru wykonawcy?
3. Czy starostwo zinwentaryzowało pozyskane drewno, dokonało jego rzetelnej wyceny wg stosownej uchwały i w jaki sposób je zbyło?
4. Jak to jest, że wycina się drzewa na działkach nr 46/4 i 46/5, gdzie mają powstać miejsca ewakuacji i drogi dojazdowe, a sadzić się będzie na tych samych działkach 46/4 i 46/5?
5. Czy przeglądu pod kątem występowania ptaków i gatunków chronionych dokonywały osoby mające wykształcenie i uprawnienia w tym zakresie?
6. Kto jest autorem tej unikatowej, bolesławieckiej koncepcji zagospodarowania zieleni polegającej na posadzeniu sadzonek i przesłaniu mapki do urzędu? Na pewno nie ma to nic wspólnego z kształtowaniem zieleni miejskiej i projektowaniem krajobrazu.
7. Dlaczego nie narzucono dokładnie, jakie i w jakiej ilości mają być posadzone drzewa w zamian? Bo ogólny opis: „klon polny, platan klonolistny, głóg, dąb szypułkowy, buk lub lipa, dowolnych odmian i dowolnych proporcjach” dają bardzo duże pole do manipulacji i działań pseudoprzyrodniczych.

Z wyjątkiem głogu wszystkie z wymienionych drzew osiągają po latach duże rozmiary. Minimalna odległość pomiędzy nimi powinna wynosić 6 a nawet 8 metrów. Czy po zbudowaniu dróg i placów ewakuacyjnych nie zabraknie miejsca na zgodne z zasadami kształtowania obrazu ich posadzenie?
Chyba że posadzone zostaną po jednym klonie, platanie, dębie, buku, lipie oraz 40 głogów. Albo posadzone zostaną w zagęszczeniu i bez pielęgnacji uschną w ciągu trzech lat. Taka wspólna kompensata przyrodnicza władz miasta i powiatu. I tanio zostanie rozwiązany problem, ponieważ sadzonki uda się kupić za grosze. Takie działania nie są kompensatą przyrodniczą, o czym napisała pani Gergont, lecz urzędniczym obchodzeniem przepisów.

To, że Bolesławiec był zielonym miastem zawdzięczamy ogrodnictwu (Stadtgärtnerei) i ogrodnikom miejskim (Stadtgärtner), którzy pracowali tutaj od XIX wieku do 1945 roku. I czuli odpowiedzialność za przyszłość. Ale na miano odpowiedzialnego za przyszłość trzeba zapracować i zasłużyć.

Patyk ze zdjęcia ilustracyjnego ma obwód 3 cm, groszówka 5 cm. Według mądrej decyzji drzewka mają mieć nie mniej niż 3 cm. Z pewnością skompensują dęba o obwodzie 220 cm. Zielono będzie pacjentom, że hej!

Tadeusz Łasica

ps. Odpowiedzi i tak pewnie nie będzie, bo jawność i przejrzystość działania w Bolesławcu bardzo boli.

Kategorie:
Łasica

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

The maximum upload file size: 10 MB. You can upload: image, video, other. Links to YouTube, Facebook, Twitter and other services inserted in the comment text will be automatically embedded.

pl_PLPolish
Przeczytaj poprzedni wpis:
Marcowe klawiszobranie

W najbliższy piątek, 12 marca w Teatrze Starym w Bolesławcu odbędzie się koncert uczestników pracowni keyboardu […]

Zamknij