maj 20, 2013
1417 Wyświetleń
0 0

Jak Torres jeździł koleją

Napisany przez

Pewnego popołudnia wpadłem na pomysł żeby pojechać do Wrocławia na Noc Muzeów. Wydarzenie podczas którego można za darmo zwiedzać nie tylko muzea ale również miejsca i instytucje często niedostępne dla zwiedzających w normalne dni. Wspaniała impreza i dobra okazja do wyrwania się z domu.

Postanowiliśmy wraz z moja przyjaciółką urozmaicić podróż poprzez przejazd z Bolesławca do Wrocławia pociągiem. Ze względu na to, że na co dzień poruszamy się samochodem, był to niezły pomysł na dodatkowa atrakcję tego dnia. Może wydać się to dość dziwne dla wielu osób, ale ostatni raz jechaliśmy pociągiem dobre pięć lat temu, a w dłuższą podróż wybieraliśmy się tak dawno, że nie jestem w stanie sobie przypomnieć kiedy to było. Dość powiedzieć, że w mojej wyobraźni pociąg to piętrowe wagony i przedziały z siedzeniami w kolorze brązowawym, a dworzec we Wrocławiu to knysza i kino dworcowe.

Nieoczekiwanie podróż środkami transportu publicznego okazała się może nie największą atrakcją, aczkolwiek dostarczyła całej masy doznań zaczynając od podziwu i zdumienia poprzez histeryczny śmiech aż do wściekłości i zażenowania.

Oto krótka opowieść streszczająca naszą przygodę z PKP.

Plan był prosty : Jedziemy pociągiem ! Wsiadamy w Bolesławcu, spędzamy miło czas podróżując do Wrocławia, wysiadamy we Wrocławiu. Zwiedzanie. Powrót tym samym sposobem. Proste prawda? Nic bardziej mylnego…

Jak już wcześniej wspomniałem nie jesteśmy stałymi klientami kolei, aczkolwiek też nie kompletnymi laikami i ignorantami. Godziny odjazdu postanowiłem sprawdzić rano, bezpośrednio na stacji i tu zderzyłem się z rozkładem jazdy, który wydawał się prosty i szybko znalazłem godzinę odjazdu 12:35. Proste! Chciałem jednocześnie kupić bilet i zorientować się w cenie, niestety w kasie biletowej przywitała mnie nabazgrolona pisakiem kartka NIECZYNNE. Wspomnienia od razu odżyły. Siedzący obok stały klient kolei a na pewno poczekalni z uśmiechem poinformował mnie ze dzisiaj kasa zamknięta, prosząc przy okazji o trochę drobnych bynajmniej nie na bilet.

Na stacji pojawiliśmy się 15 minut przed odjazdem. Niestety pociąg nie nadjechał. Nie było otwartej kasy ani żadnej informacji, więc wróciłem do tablicy z rozkładem i zacząłem ją powtórnie studiować. Okazało się, że nie dopatrzyłem się małej cyferki obok godziny, która po odszukaniu w legendzie obok informowała, że pociąg ten kursuje w innych miesiącach w roku. Moja wina – niedopatrzenie, aczkolwiek informacja niejasna. Nie chcę nawet sobie wyobrażać obcokrajowca, który próbowałby to rozszyfrować. Na szczęście za godzinę był następny pociąg, postanowiliśmy poczekać.

Przyjechał o czasie. Wsiedliśmy i doznaliśmy miłego zaskoczenia. Czysto, przyjemnie, pachnąco. Wygodne siedzenia, catering jak w samolocie, cichutko i milutko. Rozsiedliśmy się wygodnie w siedzeniach rozpływając się w pochwałach. Szybko zjawił się konduktor, który nie przejął się tym, że nie mamy biletów i z ochotą wypisał nam na miejscu. Normalny i ulgowy. 116 zł w jedna stronę. Muszę przyznać, że cena mocno nas zaskoczyła zważywszy, że wcześniej sprawdziłem w Internecie i była na poziomie ok. 22 zł za normalny bilet. Skąd taka rozbieżność? Inter City, międzynarodowy, pospieszny. Przegryziemy chociaż nasza „przygoda” kolejowa zaczęła się robić irytująca. Bez większych przygód dojechaliśmy na miejsce.

Po ciekawym dniu we Wrocławiu wróciliśmy na dworzec główny. Była godzina 2 w nocy. Powrotny pociąg mieliśmy o 5:54. Poczekamy. Mimo ze dworzec jest ogromny wszyscy oczekujący mają do dyspozycji malutką poczekalnię na pięterku. Nie wolno siadać gdzie indziej. Wszystkie siedzenia były zajęte, więc pozostała nam podłoga. Zasnęliśmy na niej i spało nam się całkiem smacznie aczkolwiek o godz. 4 nad ranem przyszedł pracownik ochrony i wszystkich wygonił wskazując drugą poczekalnię w innej części dworca. Wszyscy musieli wyjść. Wyglądaliśmy jak gromada zombie gdy tak szliśmy razem w milczącym rozespanym pochodzie.

Postanowiłem zawczasu kupić bilet. Normalny i ulgowy. Tak jak wcześniej i w kasie kolejne zaskoczenie, tym razem pozytywne. Koszt – 26 zł. Nie pytałem dlaczego tak tanio choć zdumienie wynikające z różnicy cenowej było duże. Resztę czasu spędziliśmy na podłodze w hali głównej dworca, dlatego że po pierwsze była ciepła, a po drugie poczekalnia zapełniła się w mig nie tylko pasażerami ale także stałymi bywalcami traktującymi ją jako swoistą noclegownio-wypoczywalnię. Zapach nam średnio odpowiadał – woleliśmy już tę podłogę, szczególnie że w odróżnieniu od poczekalni nr 1, była drewniana i ciepła, luksus po prostu.

Doczekaliśmy jakoś do odjazdu przysypiając w przerwach między wściekłym gongiem poprzedzającym komunikaty. W międzyczasie kupiłem coś niby zapiekankę (11 zł) w bufecie przeniesionym żywcem z poprzedniej epoki, łącznie z obsługą.

O 5:54 ruszyliśmy do Bolesławca. Normalny pociąg. W środku czysto i schludnie. Podchodzi konduktor i… mamy złe bilety. Okazało się że legitymacja studencka, która w poprzednim pociągu była całkiem dobra, w tym nie upoważnia do przejazdu ulgowego. Pan konduktor już nie był taki miły jak ten wcześniejszy. Było chłodno, nieprzyjemnie i niemiło. Postraszył karą, ale skończyło się na dopłacie. Za wypisanie tej dopłaty (42 sekundy) zapłaciliśmy 8 zł. Po dwóch godzinach byliśmy w Bolesławcu.

Reasumując. Broń Boże obcokrajowców przed naszymi kolejami. Broń nas samych przed nimi. Przygoda była ciekawa aczkolwiek mam nadzieję że ostatnia. Koszt przejazdu do Wrocławia i z powrotem wyniósł nas blisko 170 zł co jest kwotą bardzo wysoką za przejechanie 200 km.

 

Torres

Tagi artykułu:
· · · · ·
Kategorie:
blogi
https://www.bobrzanie.pl

Masz temat? Masz problem? Coś Cię wkurza albo cieszy? Napisz do nas maila lub zadzwoń na numer 696 373 113.

Komentarze do Jak Torres jeździł koleją

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    The maximum upload file size: 32 MB. You can upload: image, video, other. Links to YouTube, Facebook, Twitter and other services inserted in the comment text will be automatically embedded. Drop file here

    Bobrzanie.pl
    pl_PLPolish