Mar 15, 2020
3124 Wyświetleń
4 8

Kwarantanna konsumpcji

Napisany przez

– Epidemia koronawirusa doprowadzi do globalnej recesji na niespotykaną wcześniej skalę, ale ostatecznie pozwoli to ludzkości zresetować swoje wartości – mówi Li Edelkoort w wywiadzie udzielonym magazynowi “Dezeen” o którym wspominają Wysokie Obcasy. – Wygląda na to, że masowo wkraczamy w kwarantannę konsumpcji, nauczymy się znowu, jak być szczęśliwym, posiadając jedną sukienkę, czytając zapomnianą książkę.

Problem w tym, że ta jedna sukienka może, wskutek kryzysu, nie być naszym wyborem w imię ekologii, rozsądku i powstrzymania własnej konsumpcji. Może być po prostu jedynym, na co będzie nas stać.

Koronawirus lepiej niż cokolwiek innego wywołuje zbawienne dla środowiska i wyniszczające dla biznesu nagłe pytania zakupowe: Czy mi to potrzebne? Czy muszę to kupić? Czy na pewno mnie stać? Obecnie także pytanie: Czy warto ryzykować wejście do sklepu po coś tak zbędnego do przetrwania?

Nagle okazuje się, że potrzebujemy mniej i zadowala nas mniej a hierarchia potrzeb wraca do jakiegoś logicznego porządku. A kto z nas nie myślał o tym co będzie jutro, ma przerąbane już dzisiaj.

Z drugiej strony od środy mnóstwo ludzi zajmujących się zaspokajaniem cudzych potrzeb mało podstawowych może zastanawiać się tylko nad tym, czy wytrzyma kwarantannę i jak długo będzie lizać rany. Bo można mieć nadzieję, że po pandemii nie powrócimy do konsumpcyjnego szału.

Nagle okazuje się, że praca dla rządu czy samorządu może mieć więcej sensu i dawać więcej stabilności niż własny biznes, zwłaszcza w sferze usług zaspokajających potrzeby wyższego rzędu. Pracuję trochę w branży ślubnej, która już drży w posadach. Dla wielu ludzi ich fotograficzne, florystyczne czy eventowe rzemiosło to jedyne źródło dochodu. Właśnie wyschło. I nie wiadomo na jak długo.

Nagle okazuje się, że bezpieczniej mieć warzywniak, niż kwiaciarnię, lepiej być kierowcą ciężarówki, niż fotografem a nawet pizzeria z rozbujanym dowozem to lepszy biznes na przetrwanie od najlepiej prosperującej sali weselnej.

Nie wątpię, że już powstają teorie mówiące, iż pandemia jest formą samooczyszczenia się Ziemi z ludzi, zatrucia środowiska i atakiem natury na naszą głupotę. Znikoma emisja szkodliwych syfów nad Chinami podczas epidemii tylko może to potwierdzać, a nawet w Bolesławcu chyba już jest czym oddychać. Li Edelkoort nazwała pandemię “niesamowita łaską dla planety”. I ma rację.

Jednym z ciekawych skutków może być też to, że nagle mnóstwo ludzi przymusowo znajduje czas na to, żeby pooddychać bliskimi, daj Boże literaturą czy innymi dziedzinami sztuki. Może przypomnimy sobie o tym, co jest naprawdę ważne? Może jakoś zmądrzejemy? Może przy okazji zrewidujemy swoje opinie o tym, kto jest dla nas naprawdę ważny? Mnie osobiście głupota wykazywana przez niektórych ludzi wobec obecnego zagrożenia pięknie okraja grono osób istotnych.

Ale nie tylko o tych ludzi wokół chodzi. Generalnie ważne staje się nieważne: Pajacujący turysta Adrian robiący sobie koronakampanię, tekturowe państwo które, choć miało czas, nie przygotowało się na nieuniknione, czy też “odpowiedzialność” kościoła… Do niedawna mogły to być tematy emocjonujące i istotne.

Brodski zawsze jest mądry:

Ludzie giną, gdy do urny
wrzucasz głos na nowych durni
z ich nie nową już doktryną:
„Nie tu giną”.

Puenta tego powyższego myślowego bałaganu?

14 marca Onet podaje: “Przebywający od końca stycznia na zgrupowaniu w Andaluzji piłkarze z miasta Wuhan, epicentrum pandemii koronawirusa, przyspieszyli swój powrót do Chin ze względu na pogarszającą się sytuację epidemiczną w Hiszpanii.”

Kategorie:
Łętowski
https://bobrzanie.pl/kategoria/blogi/letowski/

Fotograf (bernardletowski.pl), bloger, lekko emerytowany dziennikarz.

Komentarze do Kwarantanna konsumpcji

      Dodaj komentarz

      Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

      pl_PLPolish
      Przeczytaj poprzedni wpis:
      O drodze i jawności

      W zleconych tekstach opublikowano już informacje o nowej drodze pomiędzy Suszkami a Starymi Jaroszowicami. W tekście o wędrujących kubikach była...

      Zamknij