Sie 21, 2020
450 Wyświetleń
0 0

Jak umiera drzewo

Napisany przez

Przed wielu laty dobry człowiek posadził drzewo. Cisa. Samochody nie jeździły, a gdy zaczęły, to w mieście były dwie stacje benzynowe. Lata mijały, samochodów przybywało, zmienił się system i nastąpił wykwit nowych stacji benzynowych. Na małym kawałku ziemi zaczęła się inwestycja. Tylko biedny cis jak relikt przeszłości przeszkadzał. Może i był nawet pomysł przesadzenia dość sporego drzewa? Ale wkomponowano go w gustowną kostkę. Zostawiono mu spłachetek żywego gruntu. Można to porównać do pozostawienia człowiekowi ¼ objętości płuc i szerokości przełyku. Na pewno dobrze by się żyło.

Potem przyszły kolejne suche lata i zaczęła się powolna agonia. Co tam cień, wilgotność powietrza w upał? Teraz mamy piękną cywilizację. A czasem trzeba przejść małą szkołę życia. Spotkać na swej drodze starszych ludzi, którzy niemal z ziemi wyrośli i są wrażliwi na los usychającego drzewa. Chwycić w garść wiaderko z wodą i zanieść je roślinie raz dziennie.

Ale to za dużo dla człowieka pieniądza i dumnego z potęgi jego cywilizacji. A kto zauważy, że sam podcina gałąź na której siedzi?

 

Tadeusz Łasica

Kategorie:
blogi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish
Przeczytaj poprzedni wpis:
Święto Ceramiki NA ŻYWO: Ceramika poza Bolesławcem? Gdzie?

O godzinie 10:00 opowiemy Wam, gdzie poza Bolesławcem, znajdziecie ceramikę od Zakładów Ceramicznych "BOLESŁAWIEC". Świętowanie trwa. O godzinie 10:00 zapraszamy...

Zamknij